 | Nasza twórczość/Our stuff |  | | | |  | |  |
 | Nasze Teledyski/Our Videos |  | | | |  | |  |
 | Użytkowników Online |  | | Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 7,471
Najnowszy Użytkownik: ReikoDex
|
| |  | |  |
 | Our Desiderium Intimum Videos |  | | | |  | |  |
|
 | THE LIGHT ENTHRALLED BY THE DARKNESS |  | | | |  | |  |
 | Pojedynek drarry |  | | Kiedy zobaczyłyśmy ten turniej i jego warunki, od razu uderzyła nas taka ilość weny, że nie wiedząc, co z nią zrobić, musiałyśmy przelać ją na klawiaturę. Nie mogłyśmy się wprost powstrzymać :D Mamy nadzieje, że nikt się na nas nie obrazi :p Fick ten należy traktować z przymrużeniem oka :)
Dedykujemy ten tekst naszej wspaniałej becie - Kaczalce ^_^ Za to, że zawsze jest z nami i możemy na nią liczyć :D Już niedługo zaczniemy Ci wyznawać miłość ;)
Tytuł: Pojedynek
Autor: Gobuss & Ariel Lindt
Beta: like_water
Pierwszy Drarrowy Turniej Pojedynkowy
Temat: Kiedy w duszy czuję muzykę. (w oparciu o dowolną piosenkę)
Warunki:
* pairing główny: oczywiście drarry
* długość: 4-6 stron w wordzie, czcionką TNR 12
* gatunek: dowolny, poza deathfic i parodią
* rating: R (czyli erotyka ma być, ale bez graficznych opisów)
Warunki dodatkowe:
* w opowiadaniu NIE MOGĄ pojawić się cytaty z piosenki, na początku ma zostać podany jej tytuł, a tekst powinien być nią jedynie inspirowany
* ma się pojawić pairing poboczny, dowolny
* nie może występować Voldemort, Dumbledore i Snape
* czas i miejsce akcji: dowolne.
Pojedynek
Harry'ego obudził natarczywy stukot w okno. Rozejrzał się zdezorientowany po dormitorium. Ron spał w najlepsze. Podniósł się i dostrzegł ciemny kształt na tle księżycowej poświaty. Podszedł do okna i otworzył je. Do pokoju wleciała szara sowa. Zatrzymała się na wezgłowiu łóżka i dziobem dotknęła przymocowanego do nóżki maleńkiego ruloniku. Harry odwiązał notkę, a sowa szybko wyfrunęła przez otwarte okno. Przyjrzał się z zainteresowaniem kawałkowi pergaminu.
Kto mógł do niego pisać w środku nocy? Czy to coś poważnego? Może komuś coś się stało?
Szybko rozwinął pergamin i zmarszczył brwi. W środku znalazł tylko jedno zdanie:
Za dziesięć minut w schowku na miotły na drugim piętrze, obok portretu starego mnicha.
Serce Harry'ego zabiło mocniej. Czyżby to była wiadomość od...?
Poderwał głowę i rozejrzał się po pokoju oczami błyszczącymi z przejęcia. Nie może przegapić takiej szansy! Tak długo o tym marzył, tak wiele razy o tym śnił... I w końcu jego marzenie miało szansę się spełnić.
Gwałtownie zerwał się z łóżka i nie przejmując się zmianą ubrania, zarzucił na siebie pelerynę niewidkę, po czym wymknął się na palcach z dormitorium. Przemknął przez Pokój Wspólny, zbiegł kilka pięter po schodach, modląc się, by nagle nie zmieniły kierunku i znalazł się w korytarzu, w którym znajdował się umówiony schowek. Powoli ruszył przed siebie, czując, że jego serce z każdym krokiem zaczyna bić coraz głośniej i szybciej. Wokół panowała cisza tak przytłaczająca, iż miał wrażenie, że dźwięk uderzeń jego serca odbija się echem wśród mrocznych zakamarków Hogwartu. Że za chwilę na drugim końcu korytarza pojawi się Filch i wszystkie jego marzenia legną w gruzach. Na szczęście wokół panował absolutny spokój, tak jakby nawet zamek wstrzymał oddech, wyczekując na to, co ma niedługo nastąpić. Przystanął przed maleńkimi drzwiami i wziął głęboki oddech, próbując zapanować nad drżeniem dłoni i nerwowym uciskiem w żołądku. Delikatnie je popchnął, ale jego oczom ukazała się tylko ciemność. Zrobił krok do przodu, ale w tym samym momencie, czyjaś dłoń złapała go za ramię i wciągnęła w mrok. Chciał krzyknąć, ale głos uwiązł mu w gardle. Uderzył plecami o ścianę i poczuł ciepłe ciało, przyciskające się do niego i gorący oddech owiewający jego twarz.
- A jednak przyszedłeś... - Głos był wysoki i aksamitny. Harry natychmiast go rozpoznał.
- Malfoy! - warknął i odsunął chłopaka od siebie. - Co ty tu robisz?
W pomieszczeniu rozbłysło światło i Harry zobaczył przed sobą bladą twarz i szare oczy.
- Jak to co? Czekam na ciebie. - Czy tylko mu się wydawało, czy głos Ślizgona był dziwnie... uwodzicielski? Harry otworzył usta, czując, jak napływa zrozumienie.
- To ty wysłałeś mi tę notkę!
- Jak się tego domyśliłeś? - parsknął chłopak.
- Po co to zrobiłeś? Czego ode mnie chcesz?
Harry usłyszał nerwowe odchrząknięcie. Tak jakby Malfoy przygotowywał się do powiedzenia czegoś, co nie chciało mu przejść przez gardło.
- Zakochałem się w tobie, Potter. To znaczy... Harry.
Gryfon na moment zaniemówił, a jego brwi sięgnęły niemal linii włosów. Przez chwilę miał wrażenie, że zapomniał, jak się oddycha. A następnie wybuchnął niepowstrzymanym śmiechem.
- No i z czego się śmiejesz, ty kretynie? - warknął Malfoy, przywracając swojemu głosowi jego dawne brzmienie.
Harry upadł na tyłek i próbował się opanować.
- Naprawdę? - zapytał kpiąco, ocierając łzy z oczu. - I ściągnąłeś mnie tutaj tylko po to, żeby opowiadać mi dowcipy?
- To nie jest dowcip! - syknął Ślizgon, po czym ponownie odchrząknął i nadał swojemu głosowi manieryczne brzmienie. - Już od dawna nie mogę oderwać od ciebie wzroku. Masz wszystko to, czego zawsze pragnąłem, ale jednocześnie nienawidziłem tego, że tak na mnie działasz. I dlatego zawsze byłem dla ciebie taki wredny. Ale w końcu przejrzałem na oczy. Jesteś dla mnie ideałem... - Mówiąc to, skrzywił się mimowolnie, jakby ssał cytrynę.
Harry popatrzył na niego bez słowa. Gapił się tak przez kilka chwil, po czym zapytał:
- Piłeś coś?
Twarz Malfoya przez chwilę przypominała dawną maskę nienawiści, ale szybko się opanował i pokręcił głową, zagryzając wargę, tak, jakby powstrzymywał się od złośliwego komentarza.
- Przykro mi, ale ty dla mnie ideałem nie jesteś, więc jeżeli już skończyłeś, to chciałbym wrócić do łóżka. - To mówiąc, Harry podniósł się z podłogi i skierował w stronę wyjścia.
- Potter! - Malfoy wyglądał na całkowicie wyprowadzonego z równowagi. - Jeżeli przekroczysz ten próg, to obiecuję, że...
- No, teraz już bardziej przypominasz siebie - przerwał mu Harry, odwracając się na pięcie i wbijając w niego wyzywające spojrzenie. - O co tak naprawdę chodzi?
Ślizgon wyglądał, jakby przez chwilę zmagał się ze sobą, po czym odwrócił głowę i prychnął:
- O pojedynek.
- Jaki pojed...?
- Ciii - przerwał mu, złapał za ramię i pociągnął w kąt, po czym pochylił się do niego i wyszeptał cicho:
- Masz. - Wcisnął Harry'emu w rękę arkusz pergaminu i powiedział. - Tutaj są zasady. Podzielimy się nagrodą.
Harry zerknął na trzymaną w ręku kartkę i zaczął czytać. Z każdym przeczytanym słowem, jego oczy rozszerzały się coraz bardziej, a usta otwierały. Malfoy stał obok i cierpliwie czekał. Kiedy Harry skończył, spojrzał na Ślizgona w absolutnym szoku i powiedział:
- Zwariowałeś?! Przecież ja kocham Sna...
- Cicho! Nie wspominaj o nim, bo nas wywalą z konkursu!
Harry zamknął usta, ale nie przestał gapić się na Malfoya z wyrazem osłupienia na twarzy. Spojrzał jeszcze raz na kartkę, a potem na stojącego obok Ślizgona.
- Po co chcesz brać w tym udział? - zapytał. - Przecież mnie nienawidzisz. Ja ciebie też nienawidzę. Nie łączy nas nic poza niechęcią i wzajemnym pragnieniem upokorzenia siebie.
- No właśnie - uśmiechnął się Malfoy. - Poza tym, nie zapominaj, że jestem materialistą, Potter. No i lubię wyzwania.
Harry zastanawiał się przez chwilę. To w sumie nie taki głupi pomysł... I skoro Malfoy był gotowy podjąć takie ryzyko, to on nie może okazać się tchórzem... No i naprawdę mógłby go upokorzyć w jakiś wyrafinowany sposób... Jego oczy rozbłysły.
- Zgoda - powiedział. - To co mamy robić?
- Hmmm... - Malfoy zamyślił się, ale bardzo szybko jego skupienie przerwał odgłos kroków na korytarzu. Spojrzeli na siebie z przestrachem. Kroki zbliżały się.
- Filch? - zapytał bezgłośnie Malfoy. Harry wzruszył ramionami. Nie miał przy sobie Mapy Huncwotów.
Kiedy kroki zatrzymały się tuż przed schowkiem, obaj wbili się w sam róg pomieszczenia. Drzwi otworzyły się. Harry zobaczył długą siwą brodę, błękitną szatę i okulary połówki.
- O cholera! - Z ust Gryfona wyrwało się przekleństwo.
- O przepraszam - odezwał się przybysz, uśmiechając się z zakłopotaniem. - Myślałem, że to toaleta.
Harry szybko skoczył do przodu i zatrzasnął mu drzwi przed nosem. Oparł się o nie plecami i spojrzał z przerażeniem na Malfoya.
- No to jesteśmy spaleni - sapnął. - Co teraz zrobimy? Wywalą nas za to!
Malfoy zastanawiał się przez chwilę, po czym oświadczył:
- Możemy to wyciąć.
Harry skrzywił się.
- A jak chcesz to zrobić? - zamyślił się. - Mam! Może lepiej udawajmy, że to był... Święty Mikołaj.
- Ubrany na niebiesko? - zakpił Malfoy.
- Może mu się czerwony już znudził? - zapytał Harry z nadzieją.
Malfoy westchnął z rezygnacją.
- Zaczyna się z tego robić parodia. Musimy jakoś to obejść. - Oczy Malfoya rozbłysły. - Wiem! Dramat! Zabiję cię i zrobimy z tego łzawą historię.
- Nie możesz - oświadczył Harry, zaglądając do regulaminu. - Zabijanie też jest zakazane.
- Niech to szlag! - syknął Ślizgon. Spojrzał przeciągle na Harry'ego i uśmiechnął się przebiegle. - No to może chociaż zrobisz mi laskę?
Harry uśmiechnął się triumfalnie:
- Zakazane.
- No to co to ma być, k****a za turniej?! - warknął Malfoy, tracąc cierpliwość. - Pokaż mi to! - wyrwał mu kartkę z ręki. - Ha! Możemy to zrobić, ale bez graficznych opisów. - Zamyślił się. - Jest przecież ciemno. A ja mogę patrzeć w sufit. I postaram się nie jęczeć. To się może udać... - spojrzał na Harry'ego z błyskiem w oku. - No to dawaj.
Harry skrzywił się.
- Dlaczego ja?
- Bo to był mój pomysł.
Harry westchnął, opadł na kolana i...
...zrobił mu dobrze.
- No, to chyba ten punkt zaliczyliśmy - uśmiechnął się Malfoy, zapinając spodnie. Wziął kartkę i spojrzał na pozostałe warunki. - Cholera, potrzebujemy jeszcze pobocznego pairingu.
Harry, który cały czas wycierał usta rękawem, krzywił się i spluwał na podłogę, bardzo szybko zaniechał tych czynności, kiedy zorientował się, że został nakryty.
- Wiem! - powiedział nagle Malfoy. - Możesz namówić Weasley i Granger, żeby się lizali.
Harry pokręcił głową.
- Nie wiem, czy to wyjdzie. Ostatnio się pokłócili, a mamy ograniczenie czasowe. Chyba się nie wyrobię.
- No to kogo proponujesz?
Gryfon zamyślił się.
- Ostatnio zauważyłem, że Zgredek i Hagrid całkiem się nawet polubili.
Malfoy spojrzał na niego z takim obrzydzeniem, jakby przed chwilą zjadł smocze jądra. Ale Harry nie przejął się tym za bardzo.
- Zgredku! - wykrzyknął. Nie za głośno, żeby nikt ich nie nakrył. W chwilę później w pomieszczeniu rozleł się trzask, a pomiędzy nimi pojawił się mały, pomarszczony skrzat. Spojrzał na Harry'ego z uwielbieniem i oświadczył:
- Harry Potter wzywał Zgredka? Zgredek jest zawsze do usług Harry'ego Pottera.
Gryfon pochylił się nad skrzatem i powiedział cicho:
- Mam do ciebie ogromną prośbę, Zgredku, Chciałbym, żebyś poszedł do Hagrida i... - Przez kilka chwil szeptał mu coś do ucha, zawzięcie gestykulując rękami. Oczy skrzata wytrzeszczyły się. Kiedy Harry odsunął się, Zgredek pokiwał głową:
- Zgredek dobry skrzat. Spełni prośbę Harry'ego Pottera. Ale jak ma tam dosięgnąć?
- Nie wiem, wejdź na jakiś stołek, albo coś - odparł Harry, wzruszając ramionami. Zgredek uśmiechnął się:
- Harry Potter będzie zadowolony ze Zgredka. - Po czym pomachał rączką i zniknął z trzaskiem.
- No to załatwione - wyszczerzył się Harry. - Coś jeszcze, o czym zapomnieliśmy?
Draco zerknął do regulaminu.
- Nie, to wszystko. Możemy pocałować się na pożegnanie i wrócić do swoich dormitoriów.
Harry odetchnął z ulgą.
- Naresz... ała! - wykrzyknął, przyciskając gwałtownie dłoń do czoła.
- Potter! - syknął Malfoy, rozglądając się z przestrachem. - Co ty wyprawiasz? Natychmiast przestań!
- Ee...? - Harry spojrzał na niego, zdezorientowany, po czym jego oczy rozszerzyły się w zrozumieniu. - Ee... coś mnie ugryzło! Pełno tu robactwa! - powiedział głośno, jakby w eter, po czym, widząc sygnały Draco, dodał jeszcze głośniej. - TAK, WŁAŚNIE COŚ MNIE UGRYZŁO! TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z TYM-O-KIM-WSZYSCY-MYŚLĄ! - Uśmiechnął się do Malfoya, który puścił mu oczko.
- No to... - zaczął, nieco skrępowany. - Było... ee... całkiem fajnie.
Ślizgon pokiwał głową i spojrzał na niego przeciągle.
- No. - Malfoy powiedział tylko tyle, jakby nagle stracił cały rezon.
- Do następnego pojedynku - powiedział cicho Harry, podszedł bliżej i cmoknął go w policzek, po czym zniknął za drzwiami. Draco przez chwilę wpatrywał się w drewniane wejście. Jego myśli szybowały daleko, wysoko, wzbiły się do góry niczym wiatr, niczym orła cień...
Nagle jego oczy rozszerzyły się gwałtownie.
O k****a! Zapomnieli o piosence!!!
* KONIEC *
|
| |  | |  |
 | Komentarze |  | |
dnia sierpnia 11 2009 11:03:20
Ua.
Super xd.
Na początku było tak trochę poważnie... Mimo, że zaciąganie Pottera przez Malfoy'a w środku nocy do schowka jest absurdalne 
A jak się rozkręciło, tu ómierałam. 
Akcja z lodem... no proszę was 
Genialne!
To mnie centralnie rozbroiło:
"- Możemy to wyciąć.
Harry skrzywił się.
- A jak chcesz to zrobić? - zamyślił się. - Mam! Może lepiej udawajmy, że to był... Święty Mikołaj.
- Ubrany na niebiesko? - zakpił Malfoy.
- Może mu się czerwony już znudził? - zapytał Harry z nadzieją."
Za ten drugi parring to ja was zabiję xD. Spadłam z krzesła i nie mogłam się podnieść. Masakra 
"- TAK, WŁAŚNIE COŚ MNIE UGRYZŁO! TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z TYM-O-KIM-WSZYSCY-MYŚLĄ! "
^^ Tutaj to samo xD.
No i genialne końcowe zdanie... 
Ja bym chciała więcej takich tekstów xD.
Można zejść na zawał xd. |
dnia sierpnia 11 2009 15:59:19
Na koniec prawie zaksztusiłam się własną śliną. Świetna parodia. Tak jak napisała moja poprzedniczka - więcej takich tekstów, zwłaszcza w tym wakacyjnym zastoju. |
dnia sierpnia 12 2009 01:34:31
Przeczytałam i sama nie wiem, co sądzić. Początek trochę mnie znudził, ale reszta, a szczególne zakończenie, genialna. O konkursie drarry słyszałam, ale warunki mnie odstraszyły, was zainspirowały do napisania parodii - brawo. Bo jest się z czego pośmiać, nawet, jeśli uwielbia się Draco, a może właśnie dlatego? W końcu, skoro Mikołajowi może się znudzić czerwony, a Zgredek uczy się wykorzystywać stołek w ars amandi, to wszystko jest możliwe.
Osobiście jestem prawdziwą fanką:
Harry westchnął, opadł na kolana i...
...zrobił mu dobrze.
Tak, to ma swój urok. I świenie daje po nosie wszelkim fankom opisów. Żeby nie było, sama lubię dobrze rozpisane sceny łóżkowe.
A potem nasz drogi Voldemort o sobie przypomniał, ale na szczęście Gryfoni są dzielni i mają wprawę w walce z bólem, więc Harry uratował sytuację. Tylko biedacy o piosence zapomnieli. 
Ogólnie zastrzeżeń nie mam, ale nie czuję się też powalona na kolana. |
dnia sierpnia 17 2009 00:40:47
O nie spazmatyczny śmiech przez piętnaście minut i leżenie na ziemi trzęsac się
GENIALNE |
dnia grudnia 17 2009 23:33:23
Nie przepadam za turniejami,wręcz unikam ich jak ognia...ale taka lekka parodia jest jak najbardziej w moim guście.
Zgredek/Hagrid?Właśnie mi się przypomniał jeden z obrazów Iren Loxley ;D
Nie ma się tutaj co rozwodzić nad treścią,parodia ta jest dla mnie małym daniem,na raz ;p |
dnia grudnia 23 2009 05:16:41
Oh! Genialne 
Końcówka najbardziej mi się podobała.! 
Zgredek/Hagrid? Um, jakoś mnie... ekhm, przemilczę. 
I... Mikołaj któremu znudził się czerwony. 
Ogólny efekt: Komiczny.
Bardzo mi się podobało, nie ma to jak dobra dawka humoru z samego rana ^^ |
dnia grudnia 25 2009 23:13:38
Musze przyznać, że wyszła wam świetna parodia. Cała jest wspaniała ale kilka momentów naprawdę powala na kolana ( Mikołaj, poboczny pairing i oczywiście końcówka).
Jako zadeklarowana fanka rozbudowanych opisów jestem zawiedziona fragmentem:
Harry westchnął, opadł na kolana i...
...zrobił mu dobrze.
Ale nie można mieć wszystkiego na raz.
Więcej taki parodii Dziewczyny ( tylko w wolnym czasie by nie przeszkadzały w pisaniu Desiderium Intimum) bo uśmiechu nigdy za mało. |
dnia grudnia 26 2009 14:11:34
Ciekawie wyszło ,choć najbardziej rozbawił mnie fragment o "robieniu dobrze" ,zwłaszcza ,że wtedy kątem oka zobaczyłam avatar z wywiadu "So, Daniel are you a real pervert?" naprawdę nie mogłam przestać się śmiać. Za dużo Pottera...
W każdym razie błędów żadnych nie wychwyciłam ,ale gdzieś na początku był mały zgrzyt ,poza tym to naprawdę dobra parodia 
Życzę weny i Wesołych Świąt  |
dnia grudnia 28 2009 19:41:13
Hahah, czytałam już kiedyś tego ficka.
Jest jednym z najbardziej pokręconych jakie dane mi było ujrzeć. ;D
Oczywiście nie można zapomieć o wspominanym już fragmencie;
Harry westchnął, opadł na kolana i...
...zrobił mu dobrze.
Utarcie nosa wszystkim maniaczką (takim jak ja ;D) długich opisów. Zrobił dobrze, koniec, kropka. ;D
Ach i moment kulminacyjny!
Zniewalający! ;D
Nagle jego oczy rozszerzyły się gwałtownie.
O k****a! Zapomnieli o piosence!!!
Nie jest to może jeden z ficków do których obsesyjnie wracam, ale ma coś w sobie. |
dnia stycznia 02 2010 03:41:45
Podziwiam wszystkich autorów, biorących udział w pojedynkach. mi brakuje weny na spisanie własnych pomysłów, a tu trzeba się zmieścić w konkretnych ograniczeniach, podlegać regułom i pamiętać o wszystkim, o czym traktują warunki pojedynku. A Wy... Wy to po prostu obeszłyście, w wielkim stylu. Jej. Naprawdę nie można się opanować, tak pozytywnie rozśmieszający tekst. Lubię od czasu do czasu przeczytać coś w tym stylu - lekkie, cholernie zabawne, no i mające w sobie coś, co sprawia, że tekst nigdy się nie nudzi.
Zawsze najbardziej będę kochała Snarry, ale Drarry również uwielbiam, więc tu miałam podwójną dawkę radości. Harry biegnie z nadzieją do Snape'a, a tu taka niespodzianka xD No, nawet jeśli Draco uwodzi Harry'ego tylko po to, by wygrać Pojedynek...
Ulubiony fragment: Malfoy puszczający oczko do Pottera, który jest gryziony przez Robactwo. Oczywiście ; ) |
dnia stycznia 02 2010 15:12:21
Tak, ten tekst jest wspaniały i śmieszny za razem.
Czytałam go już kilka razy i prawie leżałam na podłodze ze śmiechu,
Widać że wenę miałyście bo wyszło wam naprawdę świetnie.
Gratuluję i życzę wam by powstało więcej takich swobodnych tekstów. |
dnia stycznia 04 2010 12:55:41
Haha, po Serii Herbacianej ten fanfik dobrze mi zrobił xD Wyszedł przezabawny Niech zgadnę... kiedy Harry i Draco udawali, że przyłapał ich Święty Mikołaj, to był Dubledore? xD Ale powalił mnie tekst "- Wiem! Dramat! Zabiję cię i zrobimy z tego łzawą historię.
- Nie możesz - oświadczył Harry, zaglądając do regulaminu. - Zabijanie też jest zakazane." Bardzo przyjemny i lekki Drrary  |
dnia stycznia 21 2010 01:35:38
Jakkolwiek za drarry nie przepadam, ale ta miniaturka ma w sobie to coś. Może to jest
...Święty Mikołaj.
- Ubrany na niebiesko? - zakpił Malfoy.
- Może mu się czerwony już znudził? - zapytał Harry z nadzieją.
Taaa bardzo możliwe, ze to chodzi o Mikołaja.
Ale i tak najbardziej rozwala mnie zawsze zakończenie:
Nagle jego oczy rozszerzyły się gwałtownie.
O k****a! Zapomnieli o piosence!!!
Czyli nici z wygranej...  |
dnia lutego 15 2010 11:26:20
Mam sentyment do drarry. Z tego, co pamiętam, zaczynałam od nich swoją przygodę z "niegrzecznymi" opowiadaniami HP. Ta miniaturka bardzo mnie rozbawiła. Ale jednak macie dużo racji, przedstawiając tę sytuację w ten sposób. Draco i Harry zakochani w sobie??? Raczej mało prawdobodobne. O wiele łatwiej uwierzyć w to, że wszystko, co się między nimi dzieje, w tych wszystkich opowiadaniach, to jakiś żart, zakład, konkurs. Ogólne wrażenie mam bardzo pozytywne. Uważam, że to bardzo udana miniaturka.  |
dnia lutego 16 2010 20:58:24
Przeczytałam warunki i stwierdziłam, że chyba nie przeczytam. Zabrano mi Severusa! a później czytam dalej i... O matko i córko! Niezłe 
Wątek Zgredek/Hagrid zbił mnie trochę. Skrzywiłam sie, jakbym zjadła cytrynę. Zresztą mieli paring poboczny. Przecież Harry chciał powiedzieć "Snape" 
Spodobała mi się idea ustawionego konkursu. Z Draco prawdziwy Malfoy - zawsze chce wynieść ze wszystkiego korzyści dla siebie Niebieski Mikołaj i niezwykle opisowa scena erotyczna rozbroiły mnie i parsknęłam śmiechem, czytając ją x]
A tak na koniec: po tym "Snape'ie" od razu widać, że lubicie Snarry ^.~ |
dnia lutego 17 2010 20:23:12
Miniaturka rozbraja.. Jak dla mnie majstersztyk w mistrzowskim wykonaniu.. Perełka goniła perełkę, a przy takim ograniczeniu, to po prostu cudo. Przez dobre 20 minut nie mogłam opanować dzikiego rechotu i nawet moja mama zrezygnowała z prób dowiedzenia się o co chodzi . Tekst czyta się lekko, ale mam jedno zastrzeżenie: należy pisać ostrzeżenie, żeby nic w tym czasie nie spożywać (w jakiejkolwiek postaci )
I pointa na koniec, której tłumaczyć nie trzeba
"Nagle jego oczy rozszerzyły się gwałtownie.
O k****a! Zapomnieli o piosence!!!" |
dnia lutego 22 2010 12:22:25
Dobre... świetne... zabawne. Tyle co mogę o tym powiedzieć.
Ustawiony konkurs. Cóż mogło by przejść. Tylko biedni chłopcy przeoczyli fragment o piosence. A parring poboczny dziwny. Hagrid z Zgredkiem dziwne połączenie, ale jak na olbrzyma całkiem możliwe, tylko, że zgredek nie jest milusi .
Mikołaj i ukryta miłość Pottera bezbłędne.
Oby takich więcej miniaturek
Pozdrawiam. |
dnia marca 04 2010 23:21:00
Czytałam to już na innym forum wcześniej, ale skomentuje tutaj.. Niesamowicie mnie rozbawiło ) I maksymalnie poprawiło mi humor, mimo, iż myślałam, że nic mi go nie poprawi.
Ach, snarrystki do pojedynku drrary ; D Urocza parodia ; )) Parring poboczny pogniótł oraz "święty Mikołaj" ; DD Gdyby nie piosenka to zapewne przeszłoby ; )) |
dnia marca 15 2010 14:51:11
Ómarłam na tym ficku *zwija się ze śmiechu*
Było absurdalnie głupkowato fantastyczne 
Uwielbiam Parodię (niestety nie mogę znaleść dobrych) a ta pobiła inne o 10000000%.
Najfajniejsze momenty to te co podał/a NRiddle 
Idiotyzm Pottera czasami nie zna granic 
Szkoda, że taki króciutki, ale bardzo fajnie się go czytało. xD |
dnia marca 21 2010 16:59:06
Hahaha to było śmieszne
To z tym mikołajem któremu znudził się czerwony było powalające.
O co chodziło z tym Zgredkiem hahahaha
No tak i co najważniejsze zapomnieli o piosence haha jak mogli  |
dnia marca 31 2010 18:14:28
o nie mogę xD fantastyczne, genialne, najlepsze opowiadanie jakie czytałam:* napiszcie takich więcej, ba mam wielką ochotę się pośmiać;) |
dnia kwietnia 03 2010 11:01:49
To było genialne!!! Pomysł świetny. Idealny na rozświetlenie smutnego dnia. Błagam wręcz o więcej takich opowiadań!!!! |
dnia kwietnia 18 2010 19:46:09
och, jak cudnie, jak cudnieee! Dawno się tak nie uśmiałam xD Fantastyczny pomysł, zaskakujący. Znacznie poprawił mi się humor (:
Parodie to trudna sztuka, Wam jak najbardziej się udało! 
Pozdrwiam. |
dnia kwietnia 27 2010 12:43:14
fajne opowiadanko tylko tak troszke takie łyse bez tych opisów scen i za krótkie     |
dnia kwietnia 27 2010 12:56:09
sorki że pisze dwa komenty pod jednym opowiadankiem ale nie ma innego w tej zakładce Jest ono zajebiste ale troszke krótkie ale i tak będe je polecać każdemu kto się tymi temetami zaciekawi      |
dnia maja 07 2010 18:39:05
Nie jestem biegła w tych zawiłościach turniejowych ale jeżeli skłaniaja one do pisania takich tekstów to oby ich było jak najwięcej Świetny tekst, krótki ale myśle że to jego zaleta. W niezbyt długiej notce skondensowana dawka specyficznego humoru....efekt powalający. Najlepszy fragment to chyba ten z Mikołajem, chociaż przy tym z Sami-Wiecie-Kim też uroniłam łezkę rozbawienia Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że tak naprawdę wykorzystałyście regulamin konkursu i wszystkie wytyczne po to, żeby je obejść, jednocześnie ich nie łamiąc....Istny majstersztyk Pozdrawiam i życzę weny. |
dnia maja 25 2010 16:52:01
No dobra. Pomysł niezły i przypuszczam, że oryginalny, bo nic podobnego nie czytałam. Uwielbiam dobrze zrobione parodie, przy których zakwikuję się na śmierć. Niestety tu położyłyście kilka momentów i jakby chwilę za późno wkroczyłyście z narratorską świadomością bohaterów. Szkoda, bo spodobał mi się to ogromnie ten zabieg. Też nie jestem fanką konkursów. Sama ich idea jest dobra. Mają pobudzać autorów do działania, ale ograniczenia i wytyczne zwykle zaskakują bezsensownością i głupotą. Niemniej pointa całkiem zgrabna i orła cień mnie rozłożył. |
dnia maja 26 2010 22:30:21
Nie no BOMBA
:Harry westchnął, opadł na kolana i...
...zrobił mu dobrze."
hehe;p
świetnie napisane  |
dnia maja 26 2010 22:32:57
taaa... trochę szkoda ,że nie ma opisu tych scen ;p ale pomysł śietny |
dnia czerwca 08 2010 10:02:44
Dość by powiedzieć, że początek mnie bardzo zainteresował, a później to zrobiło się o wiele, wiele, wiele.... śmieszniej.
Super pomysł, dialogi cudowne, a brak graficznych opisów - no proszę... żebyście wiedziały jak ja z tego wyłam czytając za pierwszym razem.
Taki sobie "psotny" tekst, a potrafi tak poprawić humor.
Dziękuję i gratuluję. |
dnia padziernika 22 2010 00:47:21
To przepięknie poprawiło mi humor. Zgredek i Hagrid,to najromantyczniejsza para roku. <3 Głosuję na nich,4 ever i how sweet i w ogóle...hahaha xD. |
dnia grudnia 21 2010 23:38:46
Swietne! Niekonwencjonalne, w sprytny i humorystyczny sposób obejście wymagań "O k***a! Zapomnieli o piosence!", danie prztyczka w nos wszystkim fankom graficznych opisów, jak i również "śmianie się w twarz" regulaminowi konkursu. Ładnie z tego wybrnęłyście, wyszło fajnie, lekko i pomysłowo. Normalnie nie lubie parodii, bo kojarzą mi się z tępym humorem i niewyszukanymi dialogami, jednak tutaj jest inaczej. Brawo! Serio, usmiałam się  |
dnia stycznia 10 2011 01:39:14
O Paaanie, zrobiłyście z tego po prostu coś niesamowitego xD jest środek nocy a ja krztuszę się ze śmiechu i staram nie obudzić całego domu xD i to takie zabaawne akurat w Waszym wydaniu "bez opisów graficznych scen":
- No to może chociaż zrobisz mi laskę?
Harry uśmiechnął się triumfalnie:
- Zakazane.
to był zgon xD wręcz Śli zgon xD
aż dziwbe że wcześniej tego nie dorwałam ale lepiej późno niż wcale;] |
dnia stycznia 13 2011 14:18:04
OMG...To jest absolutnie cudowne! Hahahah! Po prostu powalił mnie ten fic. Trudno raczej o coś bardziej niekanonicznego, ale chyba na tym polega urok tego tekstu. Bardzo dobry na odstresowanie, po męczącym dniu w szkole. Więcej takich! Pozdrawiam. |
dnia lutego 10 2011 19:09:17
Szczerze? Zaczynając czytać tą miniaturkę miałam mieszane uczucia. Wydawało mi się to baaaardzo naciągane. Jednak wraz z kolejnymi linijkami na mojej twarzy zaczął pojawiać się uśmiech.
Udało wam się stworzyć coś oryginalnego, co nie zdarza się zbyt często.
Rarytasem okazała się sama końcówka: "O k****a! Zapomnieli o piosence!!! " Przy tym mój kot spojrzał się na mnie oburzony, że parsknięciem śmiechem popełniłam śmiertelny błąd budząc go (kiedy wasz kot waży 9kg i ma rozmiary małego rysia, słowo "śmiertelny" staję się kluczowe
Nie będzie to może moja ulubiona miniaturka, ale stała się miłą odskocznią od szablonowych opowiadań. Tak trzymajcie |
dnia lutego 11 2011 22:35:11
Prześmieszne - takich tekstów więcej nam trzeba pod koniec prawie się popłakałam, zwłaszcza przy fragmentach z Hagridem, Zgredkiem i krzesłem xD |
dnia marca 02 2011 08:22:26
TAK, WŁAŚNIE COŚ MNIE UGRYZŁO! TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z TYM-O-KIM-WSZYSCY-MYŚLĄ! - xDDD przez ten tekst prawie z krzesła zleciałam ;P
Cudeńko jadnym słowem.^^ Od razu humor poprawia=) Wiecej takich tekstów! Weny życzę.^^ |
dnia marca 05 2011 00:37:30
Blah! P) Zgredek i Hagrid... Macie naprawdę zrysaną psychę;p |
dnia kwietnia 11 2011 12:25:54
Fe, nie lubię drarry.
To było ciekawe, jak popatrzeć na inne wasze teksty, a to hmmm macie wyobraźnie 
Hagrid z Zgredkiem, tak jesteście chyba szalone. Gdy czytałam to z Albusem juz chciałam powiedzieć "hej, ale to zakazane!"
Kawałek z laską i blizną były ciekawe. Z piosenką jakoś końcówka mnie nie przekonała. Ogólnie udana parodia.
Pozdrawiam |
dnia kwietnia 25 2011 18:08:51
Na początku jak czytałam to nie wiedziałam czegos sie spodziewać ale im dalej tym bardziej pojawiał mi sie na ustach uśmiech
Ciekawie to napisałyście Przyjemnie mi sie czytało mi sie podobała ta parodia
To było dobre z tym mikołajem hehe |
dnia kwietnia 28 2011 18:33:58
Heh. Trochę przerażająca ta parodia... Szczególnie na początku. Draco wyznaję miłość Potterowi. I to tak prosto z mostu... Tego długo nie zapomnę.
Zgredka i moich domysłów co do zadania jakie ma wykonać również. POza tym czyta się lekko i przyjemnie. Dobrze jest się od czasu do czasu uśmiechnąć. |
dnia sierpnia 15 2011 08:34:40
HAHAHAHA! Śmierć
To było świetne na początku trochę zwyczajnie się zapowiadało, ale czytając dalej, wybuchałam śmiechem przy każdej kwestii xd. Końcówka zdecydowanie najlepsza! I to ze świętym mikołajem xd.
Tekst lekki i przyjemny, idealny do przeczytania w wolnej chwili i poprawienia sobie humoru  |
dnia sierpnia 16 2011 00:16:19
Witam, jestem zapaloną fanką zarówno drarry jak i snarry - mimo to parodia na 6+! Jeszcze nie spotkałam się z tak pokrętną realizacją wymagań! Tekst zabawny, jak dla mnie oryginalny - bardzo mi się podobał. Życzę dalszej weny tłumaczce. Pozdrawiam, S. |
dnia sierpnia 28 2011 18:02:57
To bylo naprawde niesamowite ,kocham snarry ,drarry i to opowiadanie mnie rozlozylo.Niesamowita lista pojedynkowa i jej realizacja .Ciekawy pomysl ,swietnie mi sie czytalo. Pozdrawiam |
dnia wrzenia 29 2011 18:12:17
Harry westchnął, opadł na kolana i...
...zrobił mu dobrze.
Nie mogę przestać się śmiać!!!!!!! :)))))))))) |
dnia listopada 14 2012 00:35:45
Hahahahahah leżę na podłodze i pieję ze śmiechu. No dobra, może leżałam, bo właśnie musiałam usiąść i o tym napisać. Za-je-bis-te!! WW sumie to lubię Drarry ale ta parodia jest fenomenalna. ^^ |
dnia stycznia 22 2013 12:42:58
Hahaahahahaha! Dziewczyny rozwaliłyście mnie! Nie wiem jakim sposobem wpadłyście na coś takiego, ale leżę i kwiczę.  |
dnia kwietnia 22 2013 22:44:26
Bardzo fajne, lekkie i przyjemne no może poza Zgredkiem i Hagridem |
dnia kwietnia 28 2013 01:02:18
Jak ja uwielbiam czytać drugi raz ff, które długi czas temu czytałam i zaśmiewać się w tych samych żartów xD A na dodatek tuż przed przeczytaniem przez minutę szukałam piosenki, którą miała być zainspirowana miniatura- my, niepełnosprytni. Jestem ciekawa, czy mimo złamania prawie wszystkich punktów regulaminu, nie próbowałyście wziąć udziału w pojedynku- należałoby wam się przynajmniej wyróżnienie! Ale z was snarrystki z krwi i kości i kocham was za to, jak i za ten fragment:
- Zwariowałeś?! Przecież ja kocham Sna...
I wszystko wkoło staje się jakby piękniejsze dzięki tej jednej drobnej aluzji 
I ten nóż w plecy drarrystek:
- Po co chcesz brać w tym udział? - zapytał. - Przecież mnie nienawidzisz. Ja ciebie też nienawidzę. Nie łączy nas nic poza niechęcią i wzajemnym pragnieniem upokorzenia siebie.
- No właśnie - uśmiechnął się Malfoy.
Uwielbiam tę uwagę Harry'ego.
Świetnie wyważona parodia, macie fantastyczne poczucie humoru oraz żarty- nie głupawe i na niskim poziomie, z jakim często spotykam się w parodiach, ale błyskotliwe, zabawne, a miejscami ironiczne- chyba trochę udzielił się wam cięty język Severusa, w którego usta same przecież wkładacie słowa.
A puenta to wisienka na torcie- ostatnia rzecz, której się spodziewałam, nawet pomimo tego, że (patrząc na datę mojego pierwszego komentarza) czytałam to... o Boże, 3,5 roku temu. Nigdy nie pomyślałam, by zmierzyć długość mojej przygody ze Snarry World i DI, jak ten czas płynie...  |
dnia czerwca 20 2013 00:29:46
HaHAHAHAHAHAHA!!!!
O przepraszam - odezwał się przybysz, uśmiechając się z zakłopotaniem. - Myślałem, że to toaleta.
Harry, który cały czas wycierał usta rękawem, krzywił się i spluwał na podłogę, bardzo szybko zaniechał tych czynności, kiedy zorientował się, że został nakryty.
genialne!
Rany, aż zmuszę chłopaka, żeby to przeczytał, to będzie jego pierwszy slash xP |
dnia listopada 27 2017 21:41:09
Skończyłam czytać DI i chcąc się pożegnać na jakiś czas z tą stroną, zerknęłam na ,,Naszą twórczość''. Kiedy tylko zobaczyłam zakładkę ,,inne ficki'' to niemal spadłam z krzesła i pomyślałam: Jak ja mogłam tego nie zauważyć?!''. Prawie skakałam ze szczęścia. Trochę się zasmuciłam, kiedy zobaczyłam, że jest tylko jedno, w dodatku krótkie, opowiadanko. Ale w końcu stwierdziłam, że lepsze to, niż nic :D
Nieźle się uśmiałam, czytając tę parodię - macie genialne poczucie humoru. Oczarował mnie zwłaszcza ten fragment:
- Zwariowałeś?! Przecież ja kocham Sna...
- Cicho! Nie wspominaj o nim, bo nas wywalą z konkursu!
Nie przepadam za Drarry, ale dla was zrobiłam wyjątek i było warto :D Jak się teraz nad tym zastanawiam to w Waszym wykonaniu przeczytałabym każde ff niezależnie od parringu. Nawet bym się poświęciła i przeczytała Sevmione (chyba jeden z gorszych parringów, Snape jest tylko i wyłącznie Harry'ego, poza tym już nawet nie o to chodzi... Severus nie pasuje mi po prostu do związku z kobietą - koniec, kropka).
Napisałam wcześniej dłuższy komentarz, ale niestety tylko ja mam takie szczęście, że wtedy, kiedy akurat chciałam go dodać przerwało mi połączenie z internetem... :/
Myślałam, że pożegnam się z tą stroną na dłuższy czas, ale dosłownie przed chwilą zobaczyłam, że macie tłumaczenia jakiś fanficków. Dzięki temu zostanę na dłużej niż myślałam, co jest dla mnie wielką korzyścią, bo trudno byłoby mi opuścić tę stronę po półtorej tygodnia funkcjonowania na niej. Będę potrzebowała trochę czasu, aby ochłonąć po DI i chyba niedługo zacznę czytać IzZ (Igranie z Zemstą). Jakoś zaciekawił mnie ten tytuł, no i jest to oczywiście Snarry! Może wezmę się za to jeszcze dziś? Muszę przenieść swoją uwagę z zakończenia się najwspanialszego Snarry w moim życiu na coś innego, co by mi choć trochę tę książkę zastąpiło.
Kłaniam się autorkom tej parodii! Wielki szacunek za wenę i chęci! :) Nadal mam nadzieję, że pewnego dnia zalogują się tutaj, krzykną ,,Niespodzianka!'' i powrócą do nas z nowymi pokładami weny i energii. Wiem, że moje fantazje są nierealne, ale nadzieja umiera ostatnia, prawda?
Za bardzo rozpisałam się o DI, a za mało o tej parodii, ale co zrobić, kiedy wszystkie wydarzenia i emocje bohaterów nadal tłuką ci się po głowie?
W każdym razie parodia pierwszorzędna - nie można było przewidzieć kolejnych zdarzeń i pewnie nie tylko ja uśmiałam się niemal do łez :') |
|
| |  | |  |
 | Dodaj komentarz |  | | Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
| |  | |  |
|
 | Logowanie |  | |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
| |  | |  |
 | Gdzie można nas znaleźć/Where you can find us |  | | | |  | |  |
 | Ważne |  | |
If you're from another country and you've registered, send us an e-mail with your login, so we can activate your account: ariel_lindt@wp.pl
Nie wyrażamy zgody na kopiowanie i umieszczanie naszych ficków i tłumaczeń w innych miejscach!
Ariel & Gobuss |
| |  | |  |
 | Shoutbox |  | | Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
|
| |  | |  |
|