dnd, d&d dungeons and dragons
 
Snarry World
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d MENU dungeons and dragons
 
Strona Główna Desiderium Intimum Mistrz i Chłopiec Tłumaczenia Nasza Książka/Our Book Kategorie Newsów Szukaj
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d
OUR BOOK
dungeons and dragons
 
The Light Enthralled by The Darkness:

BOOK 1 - THE BLACK MONGREL
BOOK 2 - THE CURSED ONE
BOOK 3 - THE POISONS MASTER


 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
NASZA KSIĄŻKA
dungeons and dragons
 
The Light Enthralled by The Darkness PO POLSKU:

KSIĘGA 1 - CZARNY MONGREL
KSIĘGA 2 - PRZEKLĘTY
KSIĘGA 3 - MISTRZ TRUCIZN


 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Nasza twórczość/Our stuff
dungeons and dragons
 
DESIDERIUM INTIMUM
MISTRZ I CHŁOPIEC
NASZE TŁUMACZENIA

Desiderium Intimum In Other Languages
The Master and The Boy

Desiderium Intimum Soundtrack
Desiderium Intimum Arts
Inne Ficki
Contests
Awards
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Nasze Teledyski/Our Videos
dungeons and dragons
 
Desiderium Intimum Trailers
Videos by Ariel & Gobuss
Videos by Ariel Lindt
Videos by Gobuss
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Polecane/Recommended
dungeons and dragons
 
Snarry od A do Z
Fanfics
Arts
Videos
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Użytkowników Online
dungeons and dragons
 
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 7,348
Najnowszy Użytkownik: olcia_olenka
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Our Desiderium Intimum Videos
dungeons and dragons
 






 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Nawigacja
dungeons and dragons
 
Strona Główna
Nasza Książka/Our Book
Kategorie Newsów
Artykuły
Buttony do Snarry World
Statystyki
Szukaj
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
THE LIGHT ENTHRALLED BY THE DARKNESS
dungeons and dragons
 

THE LIGHT ENTHRALLED BY THE DARKNESS ON AMAZON
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Więzień Część 9
dungeons and dragons
 
Część 9




- Znowu łaskocze - powiedział Harry, wpatrując się w sufit z determinacją. - Czy to ta sama mikstura, której użyłeś wczoraj? Zadziałała. Noga w ogóle mnie nie bolała.

- Hmm. - mruknął Snape, przesuwając dłońmi po łydce Harry'go i chłopak stwierdził, że to nieistotne, czego używa mężczyzna, dopóki maść działa. - Wymień składniki eliksiru uzupełniającego krew - powiedział nagle Snape, nabierając więcej śliskiego specyfiku znajdującego się w kociołku, a następnie ponownie położył dłonie na nodze Harry'ego.

Chłopak wyszczerzył się. Wiedział, że tak będzie! Odrobił swoją pracę domową. A odpowiadanie na pytania dotyczące eliksirów znakomicie odwróci jego uwagę od palców Snape'a masujących mu skórę. A odwrócenie jego uwagi od wędrujących mu po ciele dłoni Snape'a było szczególnie ważne teraz, kiedy miał już większą lub mniejszą świadomość tego, że prawdopodobnie może być gejem. Ale chyba i tak najlepiej w ogóle o tym nie myśleć.

- Dwa krokodyle serca, jedna uncja smoczej wątroby, dwie uncje roztartych jagód czarnego bzu, jedna uncja suszonych wodorostów norweskich i pół litra krwi kelpi - odpowiedział Harry, a kiedy Snape otworzył usta, dodał szybko. - Ale zgodnie z twoimi notatkami, jeżeli zastąpi się norweskie wodorosty atlantyckimi, skróci to czas gotowania z pięciu godzin do jednej i sprawi, że eliksir będzie silniejszy.

Mężczyzna skinął głową i Harry wiedział, że to jedyna pochwała jaką od niego otrzyma.

- W jaki sposób przygotowuje się ten eliksir? - zapytał Snape.

- Trzeba zacząć od krwi kelpi i podgrzewać ją, dopóki nie zacznie się gotować - powiedział Harry, ze wszystkich sił próbując nie myśleć o dłoniach Snape'a sunących po jego udzie i ocierających się o jadra. - Potem trzeba dodać posiekane krokodyle serca i...

- ALOHOMORA!

Frontowe drzwi otworzyły się z trzaskiem i promień czerwonego światła trafił Snape'a prosto w klatkę piersiową. Mężczyzna upadł na podłogę, cudem omijając kociołek. Harry usiadł gwałtownie i już miał rzucić się po różdżkę, kiedy rozpoznał stojącą w drzwiach postać.

- Kingsley? Co do diabła? - Harry pociągnął za narzutę, na której leżał, próbując zakryć nią swoje części intymne.

- Harry, co tu się dzieje? Dlaczego jesteś... i dlaczego Snape dotykał cię w taki sposób? - Kingsley zamknął za sobą drzwi i ruszył w głąb pokoju. Znalazł się przy Harrym w dwóch krokach. Chłopak puścił narzutę i naciągnął swoją koszulkę, próbując się nią zasłonić.

- To maść na moją nogę. Pomaga mi - odparł Harry, zerkając na Snape'a. - Czy możesz go ocucić? Nie zrobił nic złego.

- W porządku. - Kingsley machnął różdżką i Snape obudził się. - Po co ci maść na nogę? Myślałem, że już cię wyleczyli.

- Nazywasz to wyleczeniem? - zapytał Snape, podnosząc się do pozycji siedzącej. Kingsley przyjrzał się nodze Harry'ego i jego oczy rozszerzyły się. - To takich manier uczą teraz w ministerstwie? Wpadać ludziom do domów i oszałamiać ich?

Kingsley wskazał na zaciągnięte zasłony. Harry zauważył pomiędzy nimi niewielką szczelinę.

- Zobaczyłem półnagiego Harry'ego i ciebie pochylającego się nad nim. Co miałem sobie pomyśleć?

Snape wyglądał tak, jakby miał zamiar wytłumaczyć Kingsleyowi ze wszystkimi szczegółami, co powinien pomyśleć, ale Harry uprzedził go i powiedział pogodnym tonem:

- Nikomu nic się nie stało. To po prostu zwykłe nieporozumienie.

Kingsley wyciągnął rękę do Snape'a.

- Jestem tu służbowo. Twoja różdżka, Severusie.

Snape podniósł się, wyciągnął różdżkę ze swoich szat i uśmiechając się kpiąco, podał ją Kingsleyowi. Auror rzucił na nią kilka zaklęć i najwyraźniej zadowolony z rezultatów, oddał ją Snape'owi. Następnie dał Harry'emu znak, żeby zrobił mu miejsce na kanapie. Chłopak wykorzystał okazję, aby zarzucić na siebie szatę i usiadł obok Kingsleya.

- W porządku? - zapytał auror. Harry pokiwał głową. - Zauważyłeś jakieś podejrzane działania?

Harry potrząsnął głową, ale po chwili na jego usta wypłynął filuterny uśmiech.

- Cóż, jest taka jedna rzecz. - Stojący za jednym z foteli Snape spojrzał na niego zmrużonymi oczami. - Ma dziwaczną obsesję na punkcie greckiego jogurtu - powiedział Harry, nie potrafiąc powstrzymać uśmiechu. - Naprawdę, powinieneś zobaczyć jego lodówkę. To nienaturalne.

Kingsley zachichotał, udając że obrzuca Snape'a badawczym spojrzeniem.

- Nie jestem pewien czy to narusza warunki zwolnienia, ale jest zdecydowanie podejrzane.

Snape skrzyżował ramiona i zrobił wyniosłą minę.

- Jeżeli już skończyliście, to mam ciekawsze rzeczy do zrobienia.

Tak, na przykład wymasowanie mojego tyłka, pomyślał Harry i poczuł, że jego policzki pokrywają się rumieńcem. Snape zauważył to i uniósł brew, a Harry uciekł wzrokiem.

Kingsley przyjrzał się im obu i uśmiechnął z rozbawieniem. Uderzył się w uda i wstał.

- Jeżeli to już wszystko - zaczął, ale przerwał, kiedy dostrzegł kilka zapełnionych książkami półek. - Radziłbym ci pozbyć się swojej kolekcji książek na temat Czarnej Magii, Severusie. Raczej nie pomogłoby ci to, gdyby ktoś zobaczył w twoich aktach wzmiankę o nich. - Kingsley spojrzał na Snape'a ponad swoim ramieniem. - Przez najbliższy tydzień nie będę miał czasu na uzupełnienie twoich akt. Będę zbyt zajęty tropieniem ostatnich pozostających na wolności podejrzanych. Nie wiesz przypadkiem, gdzie ukrywa się Draco Malfoy?

- Draco Malfoy nie żyje - odparł Snape. Jego głos był bardzo spokojny, zważywszy na okoliczności. - Czarny Pan zabił go tydzień po tym, jak nie wykonał jego polecenia.

- Przykro mi to słyszeć.

- Z pewnością - odparł Snape, a w jego tonie pojawiła się nuta pogardy. Przez chwilę mierzyli się wzrokiem, auror i Śmierciożerca. I to Kingsley pierwszy odwrócił wzrok.

- Zobaczymy się za kilka dni - powiedział, wychodząc. Kiedy drzwi zamknęły się za nim, Snape podszedł do okna i całkowicie zaciągnął zasłony, mamrocząc pod nosem coś o tym, że nawet trolle górskie mają lepsze maniery niż pracownicy ministerstwa.

- Kingsley nie jest taki zły - powiedział Harry z rozbawionym uśmiechem. - Gdyby nie on, wciąż tkwiłbyś w więzieniu.

- Tak, przypominaj mi o tym, że jestem jego dłużnikiem - Snape odwrócił się do niego. - Jeszcze nie skończyliśmy.

Nie, nie skończyli. Harry wiedział o tym aż za dobrze. Zrzucił szaty i położył się na kanapie, z niepokojem czekając na dotyk dłoni Snape'a. Obawiał się dnia, w którym jego penis odzyska sprawność.

Na szczęście, nie miało to nastąpić dzisiaj.


***

- Planowałem, że dzisiaj też popracujemy w ogrodzie - powiedział Snape, kiedy kończyli jeść obiad. - Jednak, zważywszy na pogodę, chyba lepiej będzie zostać w domu. - Harry pokiwał głową. - Chce, żebyś uwarzył eliksir uzupełniający krew.

Harry spojrzał na Snape'a z zaskoczeniem.

- Co?

- Słyszałeś. To materiał z poziomu owutemów. - Mężczyzna odchylił się na krześle, krzyżując ramiona. - Kociołek i wszystkie niezbędne składniki znajdziesz w szafkach. Użyj kuchenki.

Harry przełknął ślinę i podniósł się z krzesła. Przywołał z salonu swój podręcznik do Eliksirów i zaczął przeglądać szafki w poszukiwaniu odpowiednich składników. To co znalazł, rozbawiło go. W jednej z szafek odkrył krokodyle serca, leżące pomiędzy słoikiem masła orzechowego i elektrycznym robotem kuchennym. W całej kuchni znajdowały się wymieszane ze sobą przedmioty mugolskiego i magicznego pochodzenia.

Otworzył książkę na właściwej stronie, umieścił kociołek na kuchence i zabrał się za przygotowywanie składników. Przygotowując miksturę z pomocą swojej kopii Eliksirów Dla Zaawansowanych, czuł się zupełnie jak kiedyś. Książę towarzyszył mu przez cały szósty rok. Ale teraz Książę obserwował każdy jego ruch, siedząc zaledwie niecały metr od niego. Z tego powodu dłonie Harry'ego trochę się trzęsły, ale na szczęście udało mu się zrobić wszystko poprawnie. Ostrożnie wrzucił składniki do kociołka, wiedząc że Snape uważnie śledzi jego poczynania. Nie odezwał się jednak ani słowem, za co Harry był mu wdzięczny.

- Teraz musi się gotować przez godzinę - powiedział Harry. Mężczyzna skinął głową i wskazał mu wolne krzesło. Chłopak usiadł, zastanawiając się czy Snape w ogóle ma zamiar powiedzieć cokolwiek o jego eliksirze.

- Kogo dotyczyły te myśli? - zapytał Snape.

- Hę?

- Powiedziałeś rano, że już wcześniej myślałeś o jakimś mężczyźnie. O kim?

Harry nie potrafił się powstrzymać - jego oczy na ułamek sekundy skierowały się na leżącą na blacie książkę.

- Zostaw to - powiedział szybko. Chyba trochę zbyt szybko, ponieważ Snape przekrzywił głowę i zanurzył swoje ciemne spojrzenie w oczach Harry'ego. O cholera, przecież Snape znał legilimecję! Harry szybko spojrzał w dół. - Dlaczego przyłączyłeś się do Śmierciożerców? - zapytał. To było pierwsze pytanie, jakie przyszło mu do głowy.

- Ich cele odpowiadały moim potrzebom. Dlaczego na szóstym roku spotykałeś się z Ginny Weasley, skoro już wtedy fantazjowałeś o mężczyznach?

- Ponieważ... - Harry zmarszczył brwi. Co miał powiedzieć? Ponieważ facet, którym był zainteresowany, był tak naprawdę książką? - Nie jestem pewien - wyszeptał. - Nie sądziłem, że te fantazje mają jakieś znaczenie. No i lubiłem Ginny. - Wzruszył ramionami. Snape wydawał się być wyjątkowo zainteresowany jego życiem osobistym. Cóż, skoro on mógł... - Kiedy przestałeś być prawiczkiem?

- Kiedy miałem szesnaście lat - odparł obojętnie Snape. - W jaki sposób pomogłeś uciec Blackowi, kiedy byłeś na trzecim roku?

Harry zamrugał. Cóż za nagła zmiana tematu. Przypomniał sobie, w jaką furię wpadł Snape, kiedy dowiedział się, że Syriusz uciekł z Hogwartu.

- Mogę pokazać ci to wspomnienie - powiedział z wahaniem. - Ale jest bardzo długie.

- W takim razie później. Co na niebiosa opętało cię, żeby czytać mi te wszystkie książki, gdy byłem w więzieniu?

Harry parsknął i potrząsnął głową.

- Zadziałało, prawda? - Kiedy Snape spojrzał na niego z niedowierzaniem, dodał - Chciałem cię zdenerwować, żebyś zaczął mówić i pokazał mi swoje wspomnienia.

- Są prostsze sposoby na to, aby mnie zdenerwować. Pan wyjątkowo dobrze powinien o tym wiedzieć, panie Potter.

- Tak, ale wtedy ja też bym się zdenerwował. - Harry nie potrafił już powstrzymać śmiechu. Snape pochylił głowę i chłopak był pewien, że zrobił to, aby ukryć uśmiech. Ale zmiana tematu przypomniała Harry'emu, dlaczego się tutaj znajdował. Odchrząknął. - Kiedy byłem na szóstym roku, tak około marca, Hagrid powiedział mi, że podsłuchał, jak kłóciłeś się z Dumbledore'em w pobliżu Zakazanego Lasu. O co chodziło?

- Myślę, że lepiej będzie, jeżeli pokażę ci to wspomnienie - odparł mężczyzna i kiedy Harry skinął mu głową, podniósł się. Chłopak poszedł w jego ślady i podążył za nim do salonu. Snape usiadł na jednym z foteli i przysunął do siebie myślodsiewnię. Harry usiadł na kanapie, czekając aż mężczyzna wybierze odpowiednie wspomnienie.

Kiedy myślodsiewnia wypełniła się srebrną substancją, Harry po raz ostatni spojrzał na Snape'a i doszedłszy do wniosku, że chyba się z nim nie wybiera, dotknął różdżką wirującej powierzchni. Pokój eksplodował zielenią i po chwili nie był już wcale pokojem, a trawą pod stopami Harry'ego i otaczającymi go wysokimi drzewami.

Dumbledore stał w cieniu wielkiego dębu, czekając cierpliwie na zbliżającego się ku niemu poprzez błonia Snape'a. Harry pospieszył za nim i zatrzymał się obok, kiedy Snape zwrócił się do dyrektora.

- To nie wychodzi - wyszeptał żarliwie Snape. - Chłopak mi nie ufa. Stara się mnie unikać. - Dumbledore skinął głową w zamyśleniu. - Nie mogę tego robić. Nie mogę działać na dwa fronty.

- Być może nadszedł czas na to, abyś wybrał w końcu którąś ze stron, Severusie.

- Jeżeli zrobię to teraz, stracisz swojego jedynego szpicla.

Dumbledore uśmiechnął się, ale Snape wcale nie wyglądał na rozbawionego.

- Sugerowałem, żebyś wybrał tę drugą stronę.

Oczy Snape'a rozszerzyły się.

- Nie. Odmawiam.

- W takim razie właśnie straciliśmy naszego szpicla - odparł Dumbledore swobodnym tonem.

- Przestań! - Dłonie Snape'a zacisnęły się w pięści. - Powiedziałeś mi kiedyś, że nie jestem twoim pionkiem. Więc przestań mnie tak traktować!

- Severusie - odezwał się Dumbledore, a jego głos stał się mroczniejszy. Uniósł swoją sczerniałą dłoń. - Moje życie i tak leży już w twoich rękach. Mogę spłacić swój dług za to, że uratowałeś mi życie w jakikolwiek sposób zechcę. Nawet własną śmiercią, jeżeli taka jest moja wola.

Snape zaczął gwałtownie kręcić głową.

- W takim razie złamię Przysięgę.

- Nie waż się tego zrobić! Jesteś znacznie ważniejszy ode mnie. Jeżeli stracimy swojego szpicla, przegramy wojnę. Żałuję, że nie mogę dać ci wyboru, Severusie, ale możemy rozwiązać to tylko w jeden sposób.

- Nie - zaoponował Snape, chociaż nie brzmiał już tak pewnie, jak przed chwilą. Cofnął się o krok. - Nie. - Teraz był to już ledwie słyszalny szept.

- Ufam ci - powiedział Dumbledore. - Ufam, że dokonasz właściwego wyboru, kiedy nadejdzie odpowiednia chwila.

- Niech pan nie będzie tego taki pewien, dyrektorze.

- W takim razie nie pozostawiam ci żadnego wyboru. - Głos Dumbledore'a wydał się smutniejszy, kiedy to mówił.

- Jak zawsze! - Snape odwrócił się tak, że jego szaty zafalowały i odszedł pospiesznie.

- Wow - wydyszał Harry, kiedy przed jego oczami ponownie pojawił się salon. - Co to, do diabła, jest szpicel?

Snape siedział sztywno w swoim fotelu z rękami złożonymi na kolanach.

- To mugolskie, slangowe określenie na niezdemaskowanego agenta lub szpiega. Często go używaliśmy, ponieważ większość brytyjskich czarodziejów czystej krwi nie znała go.

- A ten chłopiec, o którym wspomniałeś to Draco, prawda?

- Nie, Potter, rozmawialiśmy na temat genialnego planu Longbottoma dotyczącego zamordowania dyrektora. Oczywiście, że to Draco! Użyj tego swojego mizernego móżdżku!

Harry wzdrygnął się na dźwięk ostrego tonu Snape'a.

- Przepraszam. Dumbledore miał u ciebie dług za to, że uratowałeś mu życie?

Snape skinął sztywno głową.

- Ten cholerny pierścień o mały włos nie pozbawił go życia. Uratowałem go.

- I chciał spłacić swój dług? - Umysł Harry'ego wirował od natłoku myśli. - Jak? Oddając ci swoje życie?

- Potter - zaczął Snape, wydając z siebie zmęczone westchnienie. - Pozwól, że ci to wytłumaczę. Złożyłem Przysięgę...

- Wiem - wymamrotał chłopak.

- Najwyraźniej nie do końca! Złożyłem Wieczystą Przysięgę, że będę opiekował się Draco, dopóki nie wypełni zadania, które powierzył mu Czarny Pan, a jeżeli mu się nie uda, wtedy ja wykonam je za niego.

Harry zamrugał. Nie miał pojęcia o tej ostatniej części.

- Chciałem przekonać Draco, aby porzucił swój plan i zaufał Dumbledorowi, a nie Czarnemu Panu. Ale Draco miał w sobie zbyt dużo z Malfoyów i zbyt wiele ze Ślizgona, aby mi zaufać. Wtedy Dumbledore zdecydował, że pozostało nam tylko jedno rozwiązanie. Spłaci mi swoim życiem dług, który był mi winien!

Wtedy nagle coś w umyśle Harry'ego zaskoczyło, ale zrobiło to z siłą tysiąca błyskawic i wszystko wokół niego zamarło, a jedynym dźwiękiem w panującej wokół ciszy był jego własny szept:

- Chciał, żebyś go zabił.

- W końcu!

Harry zerwał się z krzesła.

- Ale... - Spojrzał na Snape'a i usiadł z powrotem.

- Miej na uwadze, że to jeszcze nie wszystkie elementy tej historii. - Snape potarł dłonią swoją twarz, która wydawała się bledsza niż zazwyczaj.

- Co? Co jeszcze zostało? Zabiłeś go!

- Na wypadek, gdybyś nie zauważył, to nie zgodziłem się na to! - Snape zerwał się z miejsca i Harry zrobił to samo.

- Co jeszcze zostało?

- Ostateczny element układanki będzie musiał poczekać na inny dzień. Twój eliksir jest już gotowy. - Snape ruszył do kuchni, ale Harry chwycił go za rękę. Mężczyzna odwrócił się i znaleźli się ze sobą twarzą w twarz. Palce Harry'ego zaciskały się na kościstym nadgarstku Snape'a. Żaden z nich się nie odzywał. Po prostu się w siebie wpatrywali. Harry wbijał błagalne spojrzenie w czarne, mroczne oczy Snape'a, ale nie potrafił już dłużej wytrzymać tego wzrokowego pojedynku. Odwrócił głowę jako pierwszy i puścił rękaw mężczyzny.

Snape poszedł do kuchni, a Harry wziął kilka głębokich wdechów i ruszył za nim. Mężczyzna sprawdzał jego eliksir. Wyciągnął szufladę, wyłowił z niej dwie szklane fiolki i przelał do nich trochę mikstury, a następnie zakorkował je i podał jedną Harry'emu.

- Twój eliksir uzupełniający krew jest zadowalający - powiedział Snape, kiedy Harry wpatrywał się w swoją fiolkę. - Zatrzymaj ją. Warto mieć tę miksturę w domu. Już raz uratowała ci życie - dodał mężczyzna, zerkając na jego nogę.

- Dzięki - odparł Harry, wkładając fiolkę do kieszeni. - Ale co...

- Dość już! Otrzymasz wszystkie odpowiedzi w swoim czasie.

Harry westchnął.

- W porządku. - Zerknął na zegarek. - I tak muszę już iść. Ja... umówiłem się z Remusem i Tonks. Po prostu już pójdę. - Po tych słowach opuścił kuchnię.

- Obiecałeś mi wspomnienie! - zawołał za nim Snape.

Harry uklęknął przy stole, z całych sił skoncentrował się na tamtej chwili, kiedy był na trzecim roku i wyciągnął ze swojej skroni długą, srebrną nić. Niecierpliwie strząsnął wspomnienie do myślodsiewni i kiedy się wyprostował, Snape stał za nim.

- Przeczytaj rozdział dwudziesty czwarty. - Mężczyzna podał mu Eliksiry Dla Zaawansowanych. - Jutro o dziewiątej. I nie spóźnij się.

- Dzięki - mruknął Harry, przyciskając książkę do piersi. Kiedy wychodził, prawie potknął się o próg. Znalazł ustronne miejsce w pobliżu domu Snape'a, ale potrzebował dobrych dziesięciu minut, zanim przypomniał sobie jak się aportować.


***

- A teraz wymień mi trzy poprawne sposoby przycinania Rogogłogu. - powiedział Remus, przewracając kolejną stronę Mięsożernych Drzew Świata.

Harry siedział naprzeciw niego, wpatrując się w jego dłonie.

Remus odchrząknął i kiedy chłopak nadal nie zareagował, zapytał:

- Harry? Wszystko w porządku?

- Hę? - Chłopak wyprostował się na krześle. - Tak, wszystko w porządku.

Remus spojrzał na zegar, po czym zamknął podręcznik do Zielarstwa.

- Wydaje mi się, że na dzisiaj wystarczy. - Położył książkę na wierzchu Konfrontacji Z Bezimiennymi". - Na kolejny raz przeczytaj rozdziały od dziesiątego do piętnastego. Znam kogoś, kto posiada niesamowitą kolekcję Łuskowych Brzóz. Możemy go odwiedzić w przyszłym tygodniu.

- Pewnie - odparł Harry, chociaż słowa Remusa prawie do niego nie dotarły.

- Skończyliście już? - zapytała Tonks, wchodząc do salonu z unoszącymi się za nią kilkoma szklankami soku dyniowego. - W takim razie pora na Eliksiry.

- Ee... - Harry przyjął jedną ze szklanek i wziął mały łyk. - Mam już pomoc z Eliksirów.

Remus uniósł brwi w geście zrozumienia, ale Tonks spojrzała na Harry'ego ze zdziwieniem, siadając obok Remusa.

- Kto ci pomaga?

- Snape.

- Snape zaoferował ci pomoc? - zapytała z szokiem w głosie.

Harry zachichotał.

- Nie, nie zaoferował. Po prostu zadał mi pracę domową i kazał mi uwarzyć miksturę.

Tonks wyszczerzyła się.

- To cały Snape.

- Jak idą sprawy z Severusem? - zapytał Remus, rzucając Harry'emu badawcze spojrzenie.

Chłopak westchnął, spoglądając na trzymaną w rękach szklankę. Tak strasznie chciał im opowiedzieć o tym, co zobaczył dzisiaj w myślodsiewni, ale nadal pamiętał słowa Snape'a. O tym, że wciąż pozostał jeszcze jeden element układanki i dopóki Harry nie zobaczy tego elementu, nie może wysuwać żadnych wniosków, nieważne jak bardzo wolałby patrzeć teraz na Snape'a w inny sposób.

- Sprawy idą dobrze - powiedział, ostrożnie dobierając słowa. - Snape zachowuje się cywilizowanie. I pomocnie. Codziennie przygotowuje maść na moją nogę. - Harry spojrzał bezradnie na Remusa. - Zdobyłem już kilka odpowiedzi, ale jeszcze nie mogę wam niczego powiedzieć. Przepraszam. - Tonks wyglądała na nieco rozczarowaną, ale Remus pokiwał głową ze zrozumieniem. - Dużo rozmawiamy - dodał Harry. - To miło porozmawiać z kimś, kto wie... To znaczy, nie chodzi o to, że wy albo Kingsley nie wiecie, ponieważ bardzo lubię z wami rozmawiać, ale...

- W porządku, Harry - odparł Remus, uśmiechając się. - Każdy z nas odegrał rolę w tej wojnie, ale nikt z nas nie dźwigał tak ciężkiego brzemienia jak ty. Nawet przez chwilę nie waż się myśleć, że jesteś nam cokolwiek winien. Możesz rozmawiać z kimkolwiek zechcesz.

- Dzięki - wyszeptał Harry, czując w sercu ulgę. Przełknął ślinę, przypominając sobie, co Tonks powiedziała mu podczas ostatniej wizyty. - Jest coś, co mogę wam powiedzieć - rzekł. Mógł im to powiedzieć. Nie musiał niczego wyjaśniać. Nie musiał im mówić o Tomie ani o tym, dlaczego niemal zginął. Po prostu mógł im powiedzieć. Zresztą Tonks i tak już to podejrzewała.

- Chodzi o to... - powiedział, uśmiechając się, kiedy zobaczył, jak Tonks przesuwa się na sam skraj krzesła, wpatrując się w niego z niecierpliwym wyczekiwaniem. - Zrozumiałem coś. W zasadzie to dzięki pomocy Snape'a. Nie chodzi o żadną "ręczną" pomoc ani nic w tym stylu, ale po prostu rozmawialiśmy o pewnych sprawach... I on jakoś tak pomógł mi to zrozumieć. Tę sprawę z... ee... byciem gejem.

- Harry! - Tonks zerwała się z miejsca i w ułamku sekundy okrążyła stół. Porwała go w swoje ciepłe ramiona i chociaż Harry nie miał pojęcia, czym sobie na to zasłużył, pozwolił jej się przytulić. - Wiedziałam! To wspaniale!

Chłopak nie wiedział, co było w tym takiego wspaniałego, ale entuzjazm Tonks był zaraźliwy. Roześmiał się i spojrzał na Remusa ponad jej ramieniem. Mężczyzna przysunął się bliżej, pochylił, położył dłoń na ramieniu Harry'ego i ścisnął je.


***


Harry obudził się, czując w okolicach bioder coś, co go uwierało. Przewrócił się na plecy, sennie zastanawiając się, czy może znowu wziął ze sobą do łóżka horkruksy. Nie, horkruksy już nie istniały. Przetarł zaspane oczy. W takim razie może to była jego różdżka? Zamrugał, spoglądając wzdłuż swojego ciała. W okolicach jego lędźwi znajdowało się podejrzanie wyglądające wybrzuszenie.

TAK!

Odrzucił kołdrę, ściągnął jednym ruchem swoje spodnie od piżamy i niemal je podarł, kiedy zobaczył swoją erekcję. Wróciła! Nareszcie!

Uśmiechając się tak szeroko, że to niemal bolało, wyrzucił ręce w górę w geście triumfu i wtedy zauważył, że Hedwiga przypatruje mu się swoimi okrągłymi, bursztynowymi oczami.

- Och, przestań! - prychnął. - Nie możesz winić chłopaka za to, iż cieszy się z tego, że jego penis znowu działa. - Hedwiga zahukała z oburzeniem i odwróciła się do niego tyłem. - Przepraszam, Hedwigo, ale... - Harry urwał. I tak by tego nie zrozumiała. Była ptakiem. W każdym znaczeniu tego słowa. Oparł się o wezgłowie łóżka, rozszerzył nogi i owinął palce wokół swojego penisa, przesuwając po nim dłonią w powolnym, subtelnym ruchu.

Tęsknił za tym. To było naprawdę najcudowniejsze uczucie pod słońcem.

Ręka Harry'ego zatrzymała się. O czym powinien teraz myśleć? Przez ostatni rok myślał o piwnych oczach, pełnych wargach i czarnych włosach. Ale nie chciał już fantazjować o Tomie. Tom nie żył. Tom nie żył!

Ale to nie chodziło o Toma, prawda? Wcześniej myślał, że jest szalony, skoro pożąda kogoś takiego jak Tom Riddle, ale to nigdy nie chodziło o niego. Chodziło o to, że Harry wolał chłopców.

Musiał po prostu myśleć o jakimkolwiek mężczyźnie. I nie miało znaczenia, kto to będzie.

Harry ścisnął swojego penisa, oblizał wargi i nieświadomie odwrócił głowę w bok, poszukując wzrokiem Eliksirów Dla Zaawansowanych, które leżały obok na szafce nocnej.

Merlinie, nie powinien myśleć o Księciu. To było złe. Absolutnie i niezaprzeczalnie złe.

Nie powinien, ponieważ Księciem był...

Zegar na jego szafce nocnej wskazał dziewiątą. Cholera!

Harry błyskawicznie wyskoczył z łóżka, całkowicie zapominając o swojej erekcji, która zdążyła opaść w czasie gdy Harry wpadł do łazienki i zajął się swoją poranną toaletą w niecałe trzy minuty. Ubrał się w rekordowym tempie, porwał z szafki Eliksiry Dla Zaawansowanych, zbiegł po schodach na dół i był już w połowie korytarza, kiedy zorientował się, że noga w ogóle go nie boli.

Maść Snape'a naprawdę działała.

Aportował się na Spinner's End, pobiegł do domu Snape'a i zadzwonił do drzwi. Z trudem łapiąc oddech, oparł się jedną ręką o drzwi i kiedy mężczyzna je otworzył, prawie wpadł mu w ramiona.

- Przepraszam. Zapomniałem nastawić budzik - wydyszał Harry, prześlizgując się obok Snape'a. - To się już nie powtórzy.

- Zmieniacz czasu - warknął Snape.

Harry przełknął ślinę i odwrócił się do niego. Całkowicie zapomniał o tym, że zostawił mu wczoraj to wspomnienie.

- Ty i Granger użyliście zmieniacza czasu, ryzykując niemal wszystko, a dyrektor wam na to pozwolił. - Snape wypowiedział to zdanie, kładąc olbrzymi nacisk na każde pojedyncze słowo.

- Ee... - Harry odłożył książkę na stół. - Czas na zakupy?

Snape cisnął na jego wyciągniętą rękę kawałek pergaminu i pieniądze. Harry nie zastanawiał się długo. Wypadł za drzwi tak szybko jak potrafił.



CDN

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Komentarze
dungeons and dragons
 
Amarylis dnia lutego 22 2011 19:20:39
Uwielbiam tego ficka, po prostu kocham go. Do tej pory mi się tylko podobał, ale w tym rozdziale znalazły się dwie perełki, które mnie kupiły.
Przez chwilę mierzyli się wzrokiem, auror i Śmierciożerca. I to Kingsley pierwszy odwrócił wzrok.

I to jest kwintesencja właściwie wszystkiego - życia, wyborów, tego kim są. I ich wzajemna relacja.

No i druga.
Co miał powiedzieć? Ponieważ facet, którym był zainteresowany, był tak naprawdę książką?


I to jest cały Harry. Od początku do końca...

Ze spraw technicznych sugerowałabym jeszcze raz sprawdzenie tekstu - gdzieś mi mignęła literówka.

Pozdrawiam tłumaczki. smiley
Kapelusznik dnia lutego 22 2011 19:22:54
Na szczęście, nie miało to nastąpić dzisiaj.



no, przynajmniej wiemy, że kiedyś to się stanie! Potter mógł zostać impotentem do końca życia.

A trzymanie krokodylych serc i innych składników eliksirów w kuchennych szafkach jest żałosne i wcale nie Snape'owe.
Severus to porządny mistrz eliksirów do cholery! Potrzebuje pracowni i pięćdziesięciu rodzajów kociołków. Period.

Powtarzające się słowo szpicel we wspomnieniu jest wkurzające. Po pierwsze, istnieje coś takiego jak synonimy, po drugie to słowo brzmi dobrze jedynie w ustach Severusa, bo według mnie słowo szpicel nacechowane jest pewną dozą autoironii. A tak w ogóle to jak można nieznać tego słowa? ;3

Wróciła! Nareszcie!


hahahah, lol xD
mam nadzieję, że w następnym rozdziale wydarzy się coś... ciekawego.
Yuriko-chan dnia lutego 22 2011 19:29:34
awwww ^^ ale ekstraaa ^^ pinys działa jeeee ^^ Harry jest gejem jeee ^^ fantazjuje o ksieciu jeee ^^ ksieciem jest Sev jeee ^^ Sev ktory zaraz zafunduje mu obciąganko jeeeeeeeeej ^^ wszystko na dobrej drodze hahaha ;p wiem ze sie zawiesilam xD

Mistrzowska scena jak Kingsley wpada atakujac severusa xD
Harry, co tu się dzieje? Dlaczego jesteś... i dlaczego Snape dotykał cię w taki sposób?
hahaha no padlam... i jeszcze potem jak powiedzial, ze jest gejem i wszyscy taka radosc xDD ja mysle, ze oni wszyscy dawno juz sa zgadani tylko na coming out czekaja xD hehe.... ale harrus jak zawsze pozno dorasta smiley mozna mu wybaczyc. Juz nie moge sie doczekac jakichs scen snarry. To opowiadanie ma podobny klimat jak 'igranie.." ^^ takie naturalne te wszystkie sceny ;P i smieszne czasem. Dzieki za tlumaczenie ;** czekam z niecierpliwoscia na DI ^^ <3
kaimeth dnia lutego 22 2011 20:02:19
Więzień ^^. Łaaa. Dzięki dziewczyny smiley
Cieszę się niesamowicie, że Harry odzyskał sprawność. Teraz będzie się działo (a przynajmniej mam na to ogromną nadziejęsmiley) Potter jest uroczy. Biedactwo, odważnie postanowił się przyznać, że jest gejem, a ciągle targają nim te wszystkie wątpliwości. Boi się sam siebie. Niedobrze 
Wiedziałam, wiedziałam, że Snape pomoże mu z eliksirami ^^.

Dziękuję bardzo raz jeszcze smiley
kicia27 dnia lutego 22 2011 20:26:34
Oto coś co mnie powaliło na kolana...

"Zamrugał, spoglądając wzdłuż swojego ciała. W okolicach jego lędźwi znajdowało się podejrzanie wyglądające wybrzuszenie. TAK! Odrzucił kołdrę, ściągnął jednym ruchem swoje spodnie od piżamy i niemal je podarł, kiedy zobaczył swoją erekcję. Wróciła! Nareszcie!"

Już nie mogę się do czekać kolejnej sesji masażu i... całej reszty.
Jak trochę odpocznę, to napiszę coś mądrzejszego, na razie jestem padnięta. Pa!

Podsumowując: Harry ma słabość do mrocznych drani i tyle. Na początku Tom, teraz Sev, tylko Lucjusza brakuje w tej kolekcji... chociaż nie, może go kręcą tylko bruneci???


Merlinie, nie powinien myśleć o Księciu. To było złe. Absolutnie i niezaprzeczalnie złe.

Nie powinien, ponieważ Księciem był...

Zegar na jego szafce nocnej wskazał dziewiątą. Cholera!


No cóż, do Księcia właśnie się wybiera... na leczenie... chyba.smiley
Wmawiaj sobie, wmawiaj, wyobraźnia już zrobiła swoje...
Channel dnia lutego 22 2011 20:30:04
Heh, Kingsley jest świetny smiley No tak mnie facet rozbraja, że głowa mała. Już nie pamiętam zbyt dobrze jaki był w książce, ale ten tu jest sto razy lepszy.
Harry ma dziwne upodobanie do zakochania... nie, zakochanie to złe słowo. Zadurzeniu? O, może być. Więc ma dziwne upodobanie do zadyrzenia się w ludziach z książek. Wcześniej Tom, teraz Książę. Oj Harry, Harry...

" Dożo rozmawiamy - dodał Harry. - To miło porozmawiać z kimś, kto wie... "
Dożo? Pierwszo słyszę o czymś takim.

"- Harry! - Tonks zerwała się z miejsca i w ułamku sekundy okrążyła stół. Porwała go w swoje ciepłe ramiona i chociaż Harry nie miał pojęcia, czym sobie na to zasłużył, pozwolił jej się przytulić. - Wiedziałam! To wspaniale!
Chłopak nie wiedział, co było w tym takiego wspaniałego,(...)"
Ja w tym też nie widzę nic wspaniałego. Oj wiadomo, że kochamy to w naszym Harrym, że można go z każdym zeswatać (chociaż moja wyobraźnia mnie zszokowała, bo właśnie wyobraziłam sobie Harry'ego i... o matko kochana, nie, to zbyt obrzydliwe. W końcu Harry i Filch... Nieeeee), ale żeby robić z tego większą sprawę czy cieszyć się z tego... głupota.

No nareszcie namiocik się pokazał. Ile można było czekać?
Ja pierdzielę, masturbować się myślac o Tomie jest tylko takie, że on padł trupem, a jak już o Księcia chodzi, to już to jest złe. Phie!

Końcówka mi się nie spodobała. Już byłam happy, że znów jest Sev, a tu koniec. Mam niedosyt Snape'a, oj maaam.

Byłam bardziej przekonana, że Wasz rozdział się szybciej pojawi, niżeli Więzień, ale zostałam mile zaskoczona smiley Co nie zmienia faktu, że już nie mogę się doczekać DI i Waszego pierdołowatego Harry'ego (którego wręcz uwielbiam), któremu co rusz się coś nowego roi (za co również go uwielbiam).
kopciurek dnia lutego 22 2011 21:33:25
Jaki faaaajnyyy rozdział!!!! ^,^
Przygotowując miksturę z pomocą swojej kopii Eliksirów Dla Zaawansowanych, czuł się zupełnie jak kiedyś. Książę towarzyszył mu przez cały szósty rok. Ale teraz Książę obserwował każdy jego ruch, siedząc zaledwie niecały metr od niego.

To zdanie jest tak urocze i tak kochane. Szczególnie ten fragment, ze książę obserwował każdy jego ruch. Aww...

Poza tym, to się cieszę, że Harry'emu znowu staje, bo to oznacza tylko jedno, że w następnym rozdziale może pojawić się seks, albo chociażby pocałunek. Już w tym myślałam, że się pocałują, ale jednak nie.. Szkoda, bo gdy Potter chwycił nadgarstek męzczyzny, zaczęłam się drzeć do monitora: POCAŁUJ GO!!! *,*
Reakcja Harry;ego na swój wzwód - bezcenna!
vlada dnia lutego 22 2011 21:38:09
Harry odzyskał swoją erekcję, czy to znaczy, że Severus w końcu doprowadzi go do orgazmu (zapewne niezamierzonego), nie mogę się już doczeka.
Mam nadzieję, że Snape nie będzie się na Harry'ego jakoś strasznie gniewał za ten zmieniacz czasu. W sumie dobrze, że nie oglądnął tego wspomnienia gdy Harry był w pobliżu, jeszcze by mu się nieopatrznie napatoczył pod rękę.
Akcja ratunkowa Kingsley'a świetna, to musiało być dla Harry'ego nieco żenujące tak świecić kroczem przed bądz co bądz przyjaielem i pewnie przyszły współpracownikiem lub szefem. Nie mniej było to zabawne.
sintesis dnia lutego 22 2011 21:54:21
Nareszcie erekcja wróciłasmiley Chociaz zabawniej by bylo gdyby wróciła podczas leczniczego masażu... ale co ja bede narzekac najważniejsze, że Harry przyznał się do bycia gejem (zwłaszcza przed Tonkssmiley) i teraz jedziemy z górki do scen łóżkowych z księciem w roli głównej...
- To nie wychodzi - wyszeptał żarliwie Snape. - Chłopak mi nie ufa. Stara się mnie unikać. - Dumbledore skinął głową w zamyśleniu. - Nie mogę tego robić. Nie mogę działać na dwa fronty.

przez chwilę miałam głupią nadzieję, że moze Snape mówi o Harrym, ale ehhh jeszcze musze poczekac na jakies słabe sygnały ze strony Sevciasmiley
little-atheist dnia lutego 22 2011 22:35:24
To było świetne.
Zrozumiałem coś. W zasadzie to dzięki pomocy Snape'a. Nie chodzi o żadną "ręczną" pomoc ani nic w tym stylu, ale po prostu rozmawialiśmy o pewnych sprawach...

Nie ma to jak trafny dobór słów smiley . Harry naprawdę czasami mógłby darować sobie wspominanie o niektórych rzeczach. Samo to, iż wspomniał o "ręcznej pomocy" mogło wywołać nieprzyzwoite, niewłaściwe skojarzenia.
- Och, przestań! - prychnął. - Nie możesz winić chłopaka za to, iż cieszy się z tego, że jego penis znowu działa.

Rzeczywiście, nie powinna. Naprawdę szkoda, że nie zaczął działać na jednej z sesji z maścią i dłońmi Snape'a. Oj, to by było naprawdę zabójcze. Ciekawe, co Harry powie Snape'owi jak ten będzie chciał przeprowadzić kolejną "sesję"...
Alexandrine dnia lutego 22 2011 22:55:03
O mój boże, nie wiem co powiedzieć.. Doprawdy, nie wiem od czego zacząć, gdzie kontynuować a na czym zakończyć ; )
Jest erekcja! Ojj, już widzę wmasowywanie maści, jak milusio, że Harry jeszcze o tym nie pomyślał xDD
Tak, ministerstwo ma subtelność trolla xD To było genialne, doprawdy genialne xD
Tonks i jej entuzjazm z tego, że Harry jest gejem xD To było po prostu piękne, choć nie wiem co ona z tego ma xD Ale przynajmniej Ginny na zawsze poszła sobie w siną dal xD A niech spróbuję się do niego dobierać xD
I Severus, i to, że ciekawi go życie intymne Harrego xD Urocze xD Czekamy na sygnały ; DD

Czekam na kolejny wpis ; ) Pozdrawiam i życzę mega wena i czasu ; )
Ohisama dnia lutego 22 2011 23:54:02
W miarę przyjemny ten rozdzialik. Nawet trochę mnie rozbudził bo już mi się przysypiało przed kompem smiley
Podobał mi się moment kiedy "instrument" Potter'a zaczął działać i jego wręcz dziecinna radość z tego smiley Też mam nadzieję, że dojdzie do czegoś miedzy nimi i obawy Kingsley'a okażą się prawdziwe smiley
I co to za ostatni element układanki...
Ephirath dnia lutego 23 2011 00:43:46
Wiedziałam, że dziś będzie Więzień! <3 O ludzie, te rozdziały są takie urocze :3. Niesamowicie przyjemnie się je czyta, a wcale nie są puchate i śmierdzące (fak... przypomniało mi się 'Kitty Love'... To dalej boli xD). Wręcz przeciwnie - jak dla mnie są nawet całkiem realne, ale przede wszystkim przyjemne i niesamowicie odprężające ^^.

Akcja z Kingsleyem po prostu epicka xD. Kocham to opo, zdecydowanie, jestem po prostu wniebowzięta, że je tłumaczycie <3. To... To ogólnie jest coś nowego - nie kolejna historia o zakazanym związku uczeń-nauczyciel i romansy na przerwach. Broń boże nic do takich tekstów nie mam, niektóre są genialne - jak chociażby powalające na kolana DI (i jestem w tym momencie całkowicie obiektywna. No, prawie... ;D) - ale same pewnie wiecie ile jest takich śmieci. Och, tak, Snape się nawrócił i pokochał Potterka. Dziękuję, do widzenia, mam zbyt wrażliwe szkliwo na takie słodycze przyprawiające o próchnicę ^^".

Ale wracając do tematu - rozmowy Severusa i Harry'ego są świetne :3. Nie wiem co mam napisać, to urocze, że Snape uczy Pottera, i że razem spędzając czas, i że Potter chodzi na zakupy... Jak wpadam w dobry nastrój, albo coś mi się podoba, to wszystko jest 'urocze', przepraszam xD. No i... tego... penis Harry'ego działa! <3 To też świetnie. Tylko ja bym się tak na miejscu Potterka nie cieszyła - jak wróci z zakupów to go czeka kolejna sesja masażu wykonana przez niezbyt zachwyconego ostatnia rewelacją Severusa... XD
AngelsDream dnia lutego 23 2011 10:40:59
Jeszcze troszeczkę, jeszcze moment i zacznie się dziać.

Poprzednia część wydała mi się trochę nijaka, taki dołek w Więźniu, ale tu już jest znów opowieść, która wciąga i intryguje. Poznajemy odpowiedzi na pytanie wielokrotnie zadawane w fandomie. Poznajemy zupełnie nowego Harry'ego - lubię go, a jeszcze bardziej Severusa - nie jest bogiem seksu, nie jest wcielonym złem, ale przez to zdaje się bardziej ludzki. To jest dobre i uważam ten fakt za jedną z zalet tłumaczonego (zresztą bardzo starannie) przez Was opowiadania.
Jocker dnia lutego 23 2011 11:01:17
Rozbraja mnie ten Potter. Ta radość z powodu powrotu erekcji. Człowiek nie może sie nie uśmiechnąć, czytając o takim entuzjazmie smiley Kolejne rozdziały mogą tylko na tym zyskać.
Wspominałam już o tym, ale fantastyczny jest ten Severus. Jego opanowanie, zmaganie się z przeszłością jaki i wszystkie ludzkie odruchy - chociażby uśmiech. Wnosi to dużo dobrego do jego postaci. I końcówka, kiedy dowiedział się jakim cudem uciekł Syriusz - miodzio smiley

W oczekiwaniu na kolejny rozdział, dużego wena translatorskiego i czasu dla was i bety. Pozdrawia - J.
kruszi dnia lutego 23 2011 12:30:16
Haha smiley Wyobraziłam sobie minę Severusa gdy dowiedział się o zmieniaczach czasu . Nie dziwie się ani trochę Harremu , że chciał zwiać czym prędzej smiley)

Harry odzyskał sprawność seksualną a to oznacza , że kolejny masaż jego nogi będzie baaardzo atrakcyjny smiley

Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału !

Kocham Was i życzę weny .
inkaaa17 dnia lutego 23 2011 14:24:21
Coś czuje że ostatnia część układanki bedzie najciekawsza. że Snape do końca nie chciał zabić Dumbledora i musiała w ostatniej chwili podjąć decyzję.
Wszystkie części ciała Harrego wróciły do normy... oj będzie ciekawie.smiley Pewnie wreszcie będzie jakaś ostra scenka...
A reakcję Snape'a po obejrzeniu tego wspomnienia przewidziałam. To było pewne że się wkurzy i będzie zdolny czekać nawet cały dzień by wspomnieć o swoim niezadowoleniu.
Czekam niecierpliwie na kolejny rozdział!!!
Pozdrawiam i życzę weny.smiley
Nessi dnia lutego 23 2011 20:28:36
hahah longbottom który chciałby zamordować dumbledore 'a xD
Chcę to widzieć ^^
Mega.
jak można się aż tak cieszyć z tego, że mu stanął xD Nie obczajam tego ;p
Ojj chyba Harry będzie miał przechlapane xD
Czekam na c.d. smiley
sintesis dnia lutego 23 2011 21:37:05
moja niecierpliwosc zmusiła mnie do ponownego przeczytania tej części i oczywiście znowu mi się wszystko kojarzy z jednym.. a może nie tylko mi??? bo jak inaczej można przeczytac słowo "filuterny"smiley

Harry potrząsnął głową, ale po chwili na jego usta wypłynął filuterny uśmiech.
Bella_Ju dnia lutego 23 2011 22:59:19
O kurczę jest tyle rzeczy które mogłabym, a nawet powinnam napisać o tym rozdziale. O treści, zachowaniu Pottera, Snape'a, Kingsley'a a nawet Tonks ale...nie mogę. Nie mogę, gdyż teraz myślę tylko i wyłącznie o następnym rozdziale!!! Ponieważ najprawdopodobniej w następnym rozdziale Snape będzie kontynuował swoją terapię a po tym co się wydarzyło teraz to się zrobi naprawdę ciekawe. Ciekawa jestem tylko czy Potter zdecyduje się go uprzedzić o postępach przed ponowną aplikacją maści? Nie mogę się doczekać smileysmiley
Bellasmiley
lunatyk dnia lutego 24 2011 16:04:50
Ten tekst jest świetny. Każdy rozdział sprawia mi niesamowitą przyjemność.
A teraz do rzeczy... Brawo Kingsley! Trzeba mieć wyczucie czasu... Mamusia mu nie mówiła, że nie ładnie tak podglądać? Radość Tonks na wieść, że Harry jest gejem była piękna.
Wróciła! Nareszcie!

Umarłam!!! XD Cieszę się razem z nim. W przyszłym rozdziale na pewno będzie ciekawie.
Dziękuję bardzo za kolejny rozdział i czekam na następny.
Życzę dużo weny!
Pozdrawiam.smiley
jotel dnia lutego 25 2011 12:20:07
Kocham ten rozdział^^ Poczułam się jak w którymś odcinku Skinsów, kiedy Tony odzyskał sprawność penisa^^ To dobrze, że Potter może w pełnie cieszyć się życiem - jeszcze tylko potrzebuje trochę miłego dotyku Seva i będzie wszystko cud miód xD nie mogę się doczekać następnego smarowania maścią... już mnie nosi na samą myśl! Tak poza tym - wymienianie składników eliksiru uzupełniającego krew, gdy ktoś masuje po jądrach... może to i normalne w przypadku Mistrza Eliksirów ale ja osobiście głęboko wierzę, że Snape to mały perwers xD No i ten moment między nimi aaach, aż skamieniałam. Ale to chyba oznacza, że kolejny rozdział będzie bardzo... stymulujący xD
Mega rozdziałsmiley Wygrywa go oczywiście Kingsley.....
paulinka94 dnia lutego 25 2011 14:00:27
Harry nareszcie jest sprawny tam gdzie powiniensmileyJeśli chodzi o Kingsley to miał niezłe wejście, ale mu się nie dziwie.Snape musiał być wściekły jak obejrzał wspomnienie z zmieniaczem czasu.Współczuje Harremusmiley Zanosi się na to że masaże nogi będą coraz bardziej interesujące smiley
metis dnia lutego 25 2011 15:57:16
Bardzo dobry rozdzial. Poczatkowo bylam zaskoczona tym, ze do domu Snape'a mozna dostac sie przez zwykle Alochomora, ale tu chyba chodzi o te kontrole ministerstwa, prawda? Severus po prostu nie ma prawa zalozyc silniejszych zaklec. Tak mi sie przynajmniej wydaje.
Ciesze sie, ze penis Harry'ego dziala jak nalezy. Jestem ciekawa jak bedzie wygladala kolejna kuracja. Chyba, ze Snape uzna, iz juz nie jest potrzebna... Oby nie smiley
Pozdrawiam ;]
kawiarz dnia lutego 25 2011 21:37:04
Hmm...Miło że męskośc Harry'ego znów zaczęła działać. smiley Ciekawe co Snape powie, jak sie o tym przekona. Chyba troche sie wkurzył za ten zmieniacz czasu, no ale cóż. Nadal licze na jakąś fajną akcje. Nie mogę sie juz doczekać kiedy zacznie między nimi iskrzyć. Harry był zakochany w Księciu? Podniecały go zawijaski w jego piśmie? <lol> Dziwny chłopak z niego. Mam nadzieje, że zręczne dłonie Snape'a go rozruszają w następnej częścismiley
nataliiee dnia lutego 28 2011 02:30:30
Niee. Już koniec? Pochłonęłam wszystko jednego dnia! A raczej w dwa dni bo środek nocy jestsmiley. Wspaniały fick i wspaniałe tłumaczkismiley! Zastanawiam się jak to wszystko się rozwinie skoro zostały tylko trzy rozdziały do końca.
Coś jeszcze dopiszę, ale to jutro/dzisiajsmiley
Pozdrawiam^^
okami dnia lutego 28 2011 21:25:40
Scena gdy Kingsley wpadł do domu i ogłuszył Snape;a była bezcenna! Po prostu turlałam się ze śmiechu. Biedny ,co on musiał sobie wyobrażać... chociaż nie. To całkiem przyjemnesmiley reszta rozdziału tez była bezbłędna. No i Potter wreszcie się dowiedział ,że Snape wcale nie był takim bezdusznym draniem za jakiego go miał. Nie mniej jednak ostatnia scena kiedy Harry odkrywa ,że jego interes znów działa... Proszę powiedzcie ,że takich scen jest dalej więcej. Ja chcę jeszcze!

czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy smiley
Kiro dnia lutego 28 2011 23:25:33
Ach, zekałam na ten moment z niecierpliwością, cóż...wciągnęło mnie nie poweim. A postacie Remusa i Nimfadory są niesamowite. A...i jeszcze nasz kochany auror...zły Snape pochyla się nad półnagim Harrym i go molestuje...nie można tego tak zostawić! Rycerz na białym koniu wparował do salonu by uratować niewiasta. Ach, bezcenna scena. smiley No nic, pozdrawiam i już nie mogę sie doczekać ciągu dalszego. Kiro
CielP dnia marca 01 2011 13:39:59
Ostatni akapit najbardziej utkwił mi w pamięci. xD Boże, może nie jestem chłopakiem, ale wyobrażam sobie jaką radość musiał odczuwać Harry jak mu w końcu Stanął xD Coś wspaniałego, euforia.. szkoda tylko że nie mógł się nacieszyć Tym bo mu budzik zadzwonił Hahahah Bieedaaak xD

Tęsknił za tym. To było naprawdę najcudowniejsze uczucie pod słońcem.
i nagle
Zegar na jego szafce nocnej wskazał dziewiątą. Cholera!
Współczucie... Ciekawe co by się stało jakby się spóźnił i pokazał Snape'owi wspomnienie, Dlaczego nie przyszedł na czas. ;D <Evil_smile> to by było Interesujące ;D chociaż pewnie Snape by prychnął, że Harry jest zachwianym Emocjonalnie gówniarzem, skoro się spóźnia z TAKIEGO powodu. xD przecież Snape Jest Ważniejszy niż 'jakaś tam' erekcja xD nie no. Pełne wyrzutu, spojrzenie Hedwigi. Hoho. jeżeli ja miałabym się tłumaczyć zwierzętom z masturbacji, to bym wykitowała. xD Rozdział Genialny <33 Pozdrawiam
CielP.
BlackBerry dnia marca 01 2011 20:07:13
No ładnie się nam rozkręca to wszystko, Severus staje się nardziej uległym i chyba coś podejrzewa tzn. jeśli chodzi o osobie, o której myślał chłopak rano. Może to domysły, ale Severus jest inteligentny i nie da się wprowadzić w maliny, a już na pewno nie przez Potter'a.
Kingsley nie zły wpad zrobił do mieszkania, jak na niego, to się dziwie, że te drzwi ogólnie w jednym stanie były. Ale reakcja Harry'ego? Trochę za spokojna, ale oczy mężczyzny - bezcenne.
Widać, nawet, że chłopak wziął się za naukę, może będzie z niego przyzwoity człowiek.
O tak, rozumie się entuzjazm Harry'ego po obudzeniu. Chyba każdy chłopak by byl.. Ale ja się na tym nie znam ;p
Czekam na dalsze tłumaczenia i dziękuje Wam za nie smiley
Pozdrawiam Berry smiley
kijana dnia marca 02 2011 11:41:56
Opowiadanie dobiega wielkimi krokami do finału. Jestem bardzo ciekawa jak się skończy
Wracając do tego rozdziału.
Potter i jego naprawiony problem.Jaka radość normalnie choćby ktoś zwrócił mu życie i to zadurzenie w Księciu Półkrwi - ,zaskoczyło mnie to, myślałam ,że pociągał go Malfoy.

Pozdrawiam i czekam na dalsze tłumaczenia
jennla dnia marca 03 2011 01:02:49
No jestem pod wrażeniem. Opowiadanie z każdym rozdziałem jest coraz lepsze i coraz bardziej wciągające. A teraz skoro Harry'emu wszystko zaczyna znowu działać poprawnie akcja pewnie rozkręci się jeszcze bardziej. Pozdrawiam i życzę weny dla dalszego tłumaczenie. Jennla.
Persenifikona dnia marca 03 2011 21:11:51
Hoho! Mam nadzieję, że zabawa się teraz rozpocznie jeżeli Harry nareszcie wrócił do siebie smiley
Kingsley - nie dziwię się, że tak wpadł. Rzeczywiście, musiałbyć to widok bardzo niecodzienny, aczkolwiek nie miałabym nic przeciwko, gdybym to ja stała za tymi zasłonami! smiley
Dziwi mnie trochę (jednak) za spokojna rekacja Snape'a. Każdy, a tym bardziej Severus, by się wkurzył dowiadując się czegoś takiego niesamowicie. Bynajmniej mam nadzieję, iż fakt, że nie zabił Pottera na miejscu daje nam, czytelnikom, jakiekolwiek nadzieje na jak najszybsze rozwinięcie akcji smiley
mike dnia marca 04 2011 18:33:47
Wreszcie!
"Musiał po prostu myśleć o jakimkolwiek mężczyźnie." jakoś zbytnio nie zdziwił mnie wybór tego mężczyzny ;d.

Poza tym rozbawiła mnie reakcja Tonks. "Harry! Wiedziałam! To wspaniale!". Chociaż tego właśnie się po niej spodziewałam ;)

No, ale teraz, kiedy Harry jest pewny swojej orientacji i "sprzęt działa" mam nadzieję, że akcja się rozkręci. Na początku ten fik był taki krótki, ale ciekawy, a teraz podoba mi się coraz bardziej ;)
Alexsandra dnia marca 05 2011 00:24:18
Gdyby mnie masowały ręce takie jak ma Snape, to jestem na 100% pewna, że nie byłabym w stanie nic powiedzieć xD

Nie ma to jak bezpodstawne oskarżenia i wyrabianie sobie opini po tym co się zobaczyło. Nawet gdyby to była sytuacja taka, na jaką wyglądała dla aurora to trochę taktu by go nie zabiło. Przerywać im w takim momencie? Chamstwo i pospólstwo się szerzy na tym świecie.

Reakcja Tonks była bezbłędna. Wyglądało to tak, jakby chciała, żeby Potter był gejem. Czy ona się bała, że się w niej zakochał czy co? To było tak entuzjastyczne, że aż przerażające.

Potter na sam koniec był bezbłędny. Brakowało jeszcze, żeby zaczął mówić do swojego członka np coś w styłu: ''Nareszcie. Tęskniłem ''. Sposób w jaki mężczyźni traktują swoje części ciała <w sposób podmiotowy> jest dla mnie niepojęty.
He, he... ciekawe co teraz zrobi, jak Sev będzie chciał go wysmarować xD
Pozdrawiam
Alex
simonucha dnia marca 05 2011 11:01:27
O mój Boże! Kingsley wszystko widział, haha! Oj nieładnie jest tak przerywać, nieładnie. A jeszcze wysuwać bezpodstawne oskarżenia tym bardziej (pomimo tego jak to musiało dla niego wyglądać xD).

Teraz zacznie być gorąco, penis Pottera w końcu zaczął "działać" jak należy. Ciekawe co zrobi z tym, że następnego dnia Snape go znowu będzie tam dotykał ;o. Teraz mówienie do niego, tzn. do swojego członka: "leż i się nie ruszaj" nie będzie miało żadnego odzewu, hahaha *opętańczy śmiech*.

A za to wspomnienie o ratowaniu Black'a Snape pewnie odpłaci mu pięknym za nadobne. Ciekawe jak *myśli*. Bo, że wkurzony jest to nie ma żadnych wątpliwości. Co to się będzie działo ^^.

Rekacja Tonks na to, że Harry jest gejem była naprawdę świetna. I tak powinni reagować wszyscy ludzie, a nie odtrącać kogoś jakby był chory na jakieś zaraźliwe paskudztwo. Za to pokochałam Tonks ^^.

Coś tak myślę, że następny rozdział będzie przełomowy, tyle rzeczy w jeden dzień się działo, więc na pewno będzie to miało jakiś wpływ na relacje Severus-Harry. Będzie się działo.
Deirdre dnia marca 06 2011 19:12:50
Tak!! Kingsley jest boski^^ I ten podejrzany jogurt.. <łypie okiem podejrzliwie>smiley

Tonks jest tutaj moja trzecią ulubiona postacią (zaraz po Snape'ie i Harrym^^). Jej reakcja na ujawnienie się Harry'ego - Cud, miód i czekolada xD

Odrzucił kołdrę, ściągnął jednym ruchem swoje spodnie od piżamy i niemal je podarł, kiedy zobaczył swoją erekcję. Wróciła! Nareszcie!

<zaciera łapki> Nie mogę sie doczekać następnego wcierania maści^^ Teraz nawet modlitwy do wszystkich bogów świata i grożby nakarmienia nim Hedwigi nie zmuszą "instrumentu " Pottera do pozostania w spoczynkusmiley Muahahaaha! xD

Boski rozdział!smiley Dzieki^^
Aune dnia marca 07 2011 15:24:30
Ha Ha wtargnięcie Kingsleya było genialne smiley Nie dziwię mu się wcale po tym co zobaczył przez okno to myślał że zły Snape deprawuje niewinnego Gryfona .

Obawiał się dnia, w którym jego penis odzyska sprawność.


ha ha on się obawiał a ja nie mogłam się doczekać smiley

Bardzo ciekawa rozmowa i wspomnienia z dyrektorem , podobała mi się , mam nadzieję że Harry w końcu zrozumie zachowanie Snape .

Później rozmowa z Tonks i Remusem na temat jego homoseksualizmu po prostu perełka

- Harry! - Tonks zerwała się z miejsca i w ułamku sekundy okrążyła stół. Porwała go w swoje ciepłe ramiona i chociaż Harry nie miał pojęcia, czym sobie na to zasłużył, pozwolił jej się przytulić. - Wiedziałam! To wspaniale!


oczywiście zgadzam się z Tonks dla mnie to wspaniałe bo to znaczy że sie zacznie akcja harry / severus już nie mogę się doczekać

No i w końcu kulminacja rozdziału - powrót Pottera do życia smileysmileysmiley haha już nie mogę się doczekać następnej sesji smarowania , będzie ciekawie .


Harry obudził się, czując w okolicach bioder coś, co go uwierało. Przewrócił się na plecy, sennie zastanawiając się, czy może znowu wziął ze sobą do łóżka horkruksy


rozwaliło mnie to na łopatki , on jest bardziej zboczony niż myślałam smileysmiley

No i oczywiście cudne wspomnienie ucieczki Syriusza , nie dziwię się że Snape się wkurzył , na pewno tego tak nie zostawi , zemsta będzie słodka smiley

Rozdział jak zwykle cudowne i cieszę się że tłumaczycie tak wspaniałe opowiadanie , życzę weny !!
Gelka42 dnia marca 16 2011 16:28:51
Cóż rozdział boski (co tu ukrywać jak zawsze). Hhhmmm Potter już pozbył się swojej niesprawności no to ciekawe jak teraz będzie przebiegać nakładanie maści. A co do maści co ten Kingsley sobie myśli tak wpadać i przerywać TAKĄ sytuacje ech ci faceci ZERO wyczucia doprawdy.
Natka dnia marca 18 2011 11:50:47
Wejście smoka Kingsley'a doprowadziło mnie do napadu śmiechu. Nie sądziłam, że aurorzy nie potrafią pukać, nawet mając tak liche przesłanki jak podglądanie za oknem. Bo nie sądzę, żeby auror widział, że Harry protestuje lub się wyrywasmiley
Ciekawa była także jego rozmowa z Lupinem i Tonks. Miło, że starają się go wspierać i nie potępiać. I jeszcze ta radość, gdy zrozumiał kwestię swojej seksualności. Takie cieplutkie i kojące serduchosmiley
Pan Potter odzyskał spawność w swoim najbardziej oczekiwanym członku. No to teraz wcieranie maści już nie będzie takie obojętnesmiley I nareszcie zaczął kierować swoje myśli we właściwym kierunku...
Bardzo chciałabym zobaczyć minę Severusa, gdy Harry pojawił się u niego w domu. Ta furia, gdy dowiedział się zmieniaczu czasu musiała być piękna. Nic dziwnego, że Złoty Chłopiec czmychnął czym prędzej po zakupy, ale zawsze kiedyś musi wrócićsmiley
Olkowa dnia marca 20 2011 11:53:02
Gdyby między nimi rzeczywiście miało właśnie do czegoś dojść ^^, zabiłabym Kingsleya. Ostatecznie są oni dorosłymi ludźmi, mają chyba prawo podejmować takie decyzje samodzielnie... Choć, rzeczywiście, mogłoby to być poniekąd nieetyczne. Swoją drogą, czyżby Kinglsey był zazdrosny? smiley
Brawa dla Tonks, która pewnie jest krypto yaoistką. smiley
Nie mogę się doczekać kolejnej kuracji. smiley
tanto17 dnia marca 24 2011 17:21:03
No tak wracamy do punktu wyjścia nowym nauczycielem Harrego od eliksirów jest tatata stary nauczyciel smiley Ale nie powiem Harry się przykłada.
W tej części najbardziej podobał mi się motyw z wpadającym Kingsleyem podczas wsmarowywania maści i tekst Pottera o greckim jogurcie to było extraaaa.
Yenn dnia kwietnia 11 2011 12:24:11
Biedny Snape - powoli poznaje przyczyny swoich porażek, dowiaduje się, że dyrektorek w jakiś sposób wystrychnął go na dudka. Dużo homoru, zabawnych scen - Kingsley oraz powrót erekcji. nie mogę sie doczekać, żeby zobaczyć jak poszło wmasowywanie maści - wiem, jestem wredna i na 100% nie chciałbym być na miejscu HP, Severus tez nie będzie miał łatwo, ale znając jego zjadliwe poczucie humoru - na pewno skomentuje ten fakt w cudownie ironiczny sposób :-)
Pozdrawiam
ataraxia dnia kwietnia 28 2011 16:41:45
Jak dobrze że Kingsley dba o tyłek Harry'ego. "Co miałem sobie pomyśleć"smiley Niewychowany, ale za to jaki szybki! Tonks trochę wolno kuma, aż dziwne wiedząc jaką ma pracę.
Potter, jeeej... jak nie mamla bez opamiętania to zapomina języka w buzi.smiley
Chciałabym przeczytać o kolejnym masażu nogi, Harry'emu pewnie będzie rosnąć i będzie mu troszkę głupio. Szczególnie że Snape nie wydaje się być w dobrym humorze na koniec rozdziału. No ale jak widać życie erotyczne pana Pottera go interesuje.
TAK!
smiley
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Dodaj komentarz
dungeons and dragons
 
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Oceny
dungeons and dragons
 
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [1793 Głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 100% [1793 Głosów]
Dobre Dobre 100% [1793 Głosów]
Przeciętne Przeciętne 100% [1793 Głosów]
Słabe Słabe 100% [1793 Głosów]
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Logowanie
dungeons and dragons
 
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Gdzie można nas znaleźć/Where you can find us
dungeons and dragons
 
WATTPAD
ARCHIVE OF OUR OWN
YOUTUBE
GOODREADS
FACEBOOK
TUMBLR
INSTAGRAM
TWITTER
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Ważne
dungeons and dragons
 
If you're from another country and you've registered, send us an e-mail with your login, so we can activate your account: ariel_lindt@wp.pl

Nie wyrażamy zgody na kopiowanie i umieszczanie naszych ficków i tłumaczeń w innych miejscach!

Ariel & Gobuss
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d
Shoutbox
dungeons and dragons
 
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

arielgobuss
10/02/2024 23:16
Cieszymy się, że podoba Ci się seria. Dzisiaj wrzuciłyśmy kolejną część :-)
mansonalia
09/02/2024 19:51
Właśnie przeczytałam waszą mini serię i o mój Boże ta scena ze sprawdzianem tak bardzo przypominała rozdział z DI, ale zszokowało mnie to że mistrz go wziął w pełnej klasie uczniów to było coś nowego.
arielgobuss
01/02/2024 22:31
Mamy nadzieję, że cieszycie się z nowej serii "Mistrz i chłopiec". Musimy przyznać, że niektóre sceny z tej serii mogły wylądować w DI :-)
arielgobuss
01/02/2024 22:00
Jeśli chodzi o DI po polsku to chcemy żeby było tylko na naszej stronie. Wszystkie ukradzione wersje udostępnione na Wattpadzie bez naszej wiedzy zostały już usunięte.
arielgobuss
01/02/2024 21:54
Wszystko co planowałyśmy udostępnić jest już na Wattpadzie na naszym koncie.
SquishakSquishy
01/02/2024 02:08
Można udostępnić na wattpada?
arielgobuss
04/01/2024 15:15
Postanowiłyśmy dokończyć tłumaczenie DI na angielski. I mamy teraz dużą przyjemność z powrotu do świata DI i porównywania go z naszym nowym światem z książki :-)
arielgobuss
04/01/2024 15:10
Witamy w Nowym Roku! Ile to już lat minęło? Dzięki, że tu wracacie i dalej obdarzacie miłością DI :-)
starcatcher
23/11/2023 20:58
Przeczytałam znowu. Po takim czasie. Dzięki
mansonalia
18/10/2023 21:35
@Selfish ja tak samo, czas na ponowne przeczytanie tego dziełasmiley
Selfish
02/08/2023 23:06
Co roku czytam całość od początku... Znowu nadszedł ten czas
rocketlover
31/07/2023 03:55
Any Snarry lovers still here?
Estera Sultan
02/10/2021 18:42
Dziękujemy wam bardzo, z powrotem można wszystko czytać
arielgobuss
21/09/2021 15:40
Witamy, mamy świetną wiadomość. Po wielu trudach udało nam się odzyskać hasło i do jutra wszystko będzie z powrotem działało smiley
mansonalia
21/09/2021 15:18
Nie można przeczytać DI, bo strona zmienila hosting i nie skopiowali jej do końca. Możliwe że już w ogóle nie będzie mozna tutaj przeczytać DI ani innych opowiadań.
Napoleon
17/09/2021 15:57
Nie można wejść na DI ani przeczytać. smiley( Proszę zróbcie coś z tym
JesusSlippers
17/09/2021 15:35
Witam czemu nie można przeczytać już DI?
arielgobuss
18/08/2021 10:24
Może trafiły do spamu albo gdzieś indziej i je przeoczyłyśmy? Można pisać na ariel_lindt@wp.pl albo ariellindt@gmail.com
Napoleon
21/07/2021 20:37
Ale może skrzynka jest zapełniona lub coś podobnego i nie dostałyście emaili.
Napoleon
21/07/2021 20:34
Dobrze, a na jaki email powinno się wysłać wiadomość? Wcześniej ja oraz koleżanka pisałyśmy na ariel_lindt@wp.pl
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

Copyright © 2006